Fałszywe sklepy w Black Week - jak rozpoznać oszustwa internetowe

25-11-2025, 21:10

Listopadowe promocje to raj dla łowców okazji, ale także złote żniwa dla cyberprzestępców. W okresie Black Week liczba fałszywych e-sklepów podszywających się pod polskie marki rośnie w tempie nienotowanym o innych porach roku. Problem, który rok temu wydawał się incydentalny, przybrał na sile – dziś oszuści tworzą witryny niemal nie do odróżnienia od legalnych butików. Jak nie dać się nabrać na pozornie kuszące promocje?

Profesjonalne strony, tandetny towar

Czasy, gdy fałszywe sklepy można było rozpoznać po amatorskiej grafice i błędach ortograficznych, minęły bezpowrotnie. Współcześni cyberprzestępcy projektują witryny, które imitują wygląd sprawdzonych marek z niemal chirurgiczną precyzją. Nazwy brzmiące swojsko – w stylu “Kowalczyk Moda” czy “Janina Warszawa” – mają budzić zaufanie i sugerować lokalny biznes.

przykład fałszywego sklepu

Fot. Przykład fałszywego sklepu - źródło: CyberRescue

Do tego fałszywe adresy salonów w znanych galeriach handlowych oraz zdjęcia produktów wysokiej jakości. Wszystko wygląda przekonująco, póki paczka nie dotrze do klienta. Wtedy okazuje się, że wełniane płaszcze to poliester z Azji, a “włoska skóra” pachnie chemią. Bywa i gorzej – przesyłka w ogóle nie dociera, a strona znika z sieci.

Według danych firmy CyberRescue, zajmującej się wsparciem ofiar cyberprzestępstw, liczba zgłoszeń dotyczących oszustw w e-commerce w listopadzie każdego roku wielokrotnie przewyższa średnią miesięczną.

Okazje, które kosztują więcej niż oszczędzają

“Płaszcze z wełny za 69 zł” – brzmi kusząco? To właśnie na takie hasła liczą przestępcy. Rabaty sięgające 70 procent, kaszmirowe swetry w cenie dresu, limitowane czasowo oferty – wszystko po to, by wyłączyć krytyczne myślenie kupującego i skłonić do błyskawicznej transakcji.

Schemat jest zawsze podobny: gigantyczne przeceny, licznik odmierzający czas do końca promocji, zapewnienia o ograniczonej liczbie sztuk. Psychologia sprzedaży wykorzystana przeciwko klientowi. Konsekwencje? Utracone pieniądze, przejęte dane osobowe i towar, który w najlepszym wypadku nadaje się na szmatę.

Katalog ryzyk

Zakupy w fałszywym sklepie to nie tylko stracone pieniądze – choć te odzyskać bywa najtrudniej. Lista potencjalnych problemów jest znacznie dłuższa:

  • Kradzież danych osobowych, adresowych i kontaktowych, co skutkuje nasileniem spamu i potencjalnie dalszymi próbami wyłudzenia
  • Całkowity brak możliwości reklamacji, zwrotu towaru czy kontaktu z obsługą klienta
  • Otrzymanie produktu kompletnie innego niż zamówiony lub o rażąco niskiej jakości
  • Ryzyko przejęcia danych karty płatniczej, jeśli płatność odbywała się bezpośrednio na stronie sklepu
  • Trudności w dochodzeniu roszczeń prawnych wobec podmiotów zarejestrowanych poza Polską

Siedem zasad bezpiecznych zakupów

Ochrona przed oszustwami wymaga nie tyle podejrzliwości, co zwykłej ostrożności. Kilka prostych czynności weryfikacyjnych może uchronić przed stratą:

  • Sprawdź dane firmy w regulaminie – NIP, REGON i nazwa podmiotu gospodarczego powinny być dostępne. Uwaga: oszuści często kopiują te informacje z legalnych firm albo podają adresy nieistniejących biur wirtualnych. Warto zweryfikować dane w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej
  • Zweryfikuj wiek domeny – sklep działający od trzech dni oferujący "najwyższą jakość od lat" brzmi podejrzanie. Strony młodsze niż miesiąc wymagają szczególnej czujności
  • Poszukaj niezależnych opinii – sprawdź opinie na forach konsumenckich, w mediach społecznościowych i niezależnych serwisach z recenzjami. Ich brak albo wyłącznie superlatywy na stronie sklepu powinny zapalić czerwoną lampkę
  • Przeanalizuj politykę zwrotów – szczegółowa regulacja zgodna z prawem konsumenckim to dobry znak. Ogólnikowe hasła o "satysfakcji gwarantowanej" bez konkretów to sygnał ostrzegawczy
  • Płać kartą przez pośrednika płatności – używaj sprawdzonych operatorów (PayU, Przelewy24, Tpay). To daje szansę na odzyskanie środków przez procedurę chargeback. Nigdy nie podawaj danych karty bezpośrednio na stronie nieznanego sklepu
  • Zachowaj zdrowy rozsądek wobec cen – rynkowa cena wełnianego płaszcza nie spadnie do 50 złotych, a prawdziwy kaszmir nie kosztuje tyle co poliester. Jeśli oferta brzmi za dobrze, prawdopodobnie nią nie jest
  • Skorzystaj z list ostrzeżeń – organizacje konsumenckie i firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem prowadzą bazy podejrzanych sklepów. Jeśli sklep znajduje się na czarnej liście, omijaj go szerokim łukiem

Druga strona medalu: nie każda okazja to oszustwo

Warto jednak pamiętać, że nie każda głęboka promocja to automatycznie pułapka. Legalne sklepy rzeczywiście oferują znaczące rabaty w Black Week, chcąc pozbyć się nadwyżek magazynowych przed sezonem świątecznym. Problem polega na tym, że oszuści wykorzystują ten okres właśnie dlatego, że klienci mają obniżoną czujność wobec niskich cen.

Paradoksalnie, przesadna ostrożność może prowadzić do rezygnacji z realnie korzystnych zakupów. Dlatego kluczowa jest nie podejrzliwość, ale metodyczna weryfikacja. Sprawdzenie kilku podstawowych informacji zajmuje kilka minut, a może uchronić przed wielomiesięczną walką o odzyskanie pieniędzy.

Warto też zauważyć, że problem dotyczy głównie mniejszych, nieznanych sklepów. Zakupy w dużych, rozpoznawalnych sieciach pozostają bezpieczne – tam ryzyko oszustwa jest znikome, choć zawsze należy upewnić się, że trafiło się na oficjalną stronę, a nie jej podróbkę.

Co zrobić, gdy już jest za późno

Pieniądze przelane, sklep okazał się fałszywy? Czas reakcji jest kluczowy. Oto konkretne kroki, które zwiększą szanse na odzyskanie środków:

  • Natychmiast skontaktuj się z bankiem lub operatorem płatności – zgłoś nieuprawnioną transakcję i wystąp o chargeback (odwrócenie płatności). Procedura działa tylko w określonym czasie, więc im szybciej, tym lepiej
  • Zabezpiecz wszystkie dowody – zrób screenshoty strony sklepu (jeśli jeszcze istnieje), zachowaj potwierdzenia przelewu, maile z potwierdzeniem zamówienia i całą korespondencję. Te materiały będą potrzebne w dalszych krokach
  • Zgłoś sprawę na policję – złóż zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa. Otrzymasz numer referencyjny sprawy, który może być wymagany przez bank
  • Powiadom Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – możesz złożyć skargę przez stronę UOKiK lub Federacji Konsumentów. To pomoże w ściganiu oszustów i ostrzeże innych
  • Zablokuj kartę, jeśli dane były wprowadzane bezpośrednio – jeśli płatność odbywała się bez pośrednika i podałeś dane karty na stronie sklepu, natychmiast ją zastrzeż. Przestępcy mogą wykorzystać dane do kolejnych transakcji
  • Ostrzeż innych – podziel się informacją o oszustwie w mediach społecznościowych, na forach konsumenckich i w grupach dotyczących zakupów online. To pomoże uchronić kolejne osoby przed stratą
  • Rozważ pomoc specjalistów – firmy zajmujące się wsparciem ofiar cyberprzestępstw mogą pomóc w odzyskaniu środków i zabezpieczeniu danych. Ich doświadczenie często przekłada się na wyższe szanse powodzenia

Źródło: CyberRescue



Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.

Ostatnie artykuły:

fot. Freepik




fot. wirestock



fot. Freepik



fot. Freepik