Alison Seagrave, której przyszło uczyć informatyki w szkole Parkhill, dysponowała starszym sprzętem wyposażonym w system Windows 98. Jednocześnie należało wyposażyć nową klasę za niecałe tysiąc funtów.
Trudno iść z duchem czasu mając wychodzący z użycia system. Dlatego właśnie Seagrave zdecydowała się wyposażyć starszy sprzęt w Linuksa. Dzięki temu dzieci uczą się obsługi nowoczesnego systemu na starszych komputerach.
System dla szkoły, bazujący na dystrybucji Puppy Linux, został dostarczony przez firmę SimpleICT za 299 funtów. Dostosowano go do ograniczanych wymogów sprzętowych i dodano narzędzia ułatwiające administrowanie szkolną siecią.
Dzisiaj pracują na nim dzieci w wieku od 7 do 11 lat, które bez problemu surfują po internecie i tworzą dokumenty w programie AbiWord. Najczęściej szkolenie przebiega dwuetapowo. Najpierw szkoli się mniejsza grupę dzieci tzw. mentorów, którzy później pomagają w pracy kolegom.
Seagrave twierdzi, że jest przy tym niemało zabawy. Jednocześnie chwali sobie to, że dzieci dowiedziały się o istnieniu alternatywy dla Windowsa.
Ciekawe ilu polskich nauczycieli i urzędników o tym wie...?
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.