Zdalny psychiatra kontra zdalny programista. Kto zarobi więcej?

15-03-2019, 19:06

Serwis CNBC opublikował zestawienie najlepiej płatnych ofert pracy zdalnej i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że poza stanowiskami typowymi dla branży IT czy handlowej, znalazły się w nim również… zawody medyczne. Oferta dla „zdalnego psychiatry” (z rocznymi zarobkami na poziomie 217 tys. dolarów) okazała się najlepiej płatną w całym zestawieniu.

Poza wspominanym przykładem zdalnego psychiatry, który prowadzi terapie przy pomocy narzędzi telekonferencyjnych, na liście znalazł się również dyrektor medyczny. I to na drugim miejscu, pod kątem oferowanych zarobków. Okazuje się więc, że nawet tak angażujące zadanie, jakim jest zarządzanie placówką medyczną, z powodzeniem wykonywać można bez codziennego „meldowania” się w biurze. Średnia oferowanych zarobków na tym stanowisku to według wyliczeń CNBC 135 tys. dol, a więc blisko 520 tys. zł rocznie.

Pomimo, iż wśród ofert pracy zdalnej pojawia się coraz więcej dotąd niespotykanych ogłoszeń, na stanowiska z nieoczywistych dla tego modelu branż, prym nadal wiodą zawody zgrupowane w kategorii STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics). Zgodnie z analizą firmy FlexJobs ich liczba powiększyła się o połowę w minionym roku, w porównaniu do 2017 r.

Z wnioskiem tym doskonale współgra dalsza część zestawienia przygotowanego przez CNBC – za wskazanymi stanowiskami medycznymi na 3 miejscu znalazły się oferty dla analityków danych (Data Scientists), którym proponowano średnio niemal 130 tys. dol. Nie zabrakło również propozycji dla inżynierów oprogramowania z zarobkami na poziomie 107 tys. dol. rocznie, architektów UX, którym oferowano średnio 117 tys. dol. czy konsultantów ds. bezpieczeństwa danych, ze średnim wynagrodzeniem równym 123 tys. dol.

Warto również podkreślić, że identycznie jak w przypadku sytuacji w USA, w Polsce przyrasta liczba ogłoszeń publikowanych przez przedsiębiorstwa poszukujące specjalistów świadczących pracę w modelu zdalnym. I to w takim samym tempie. Przynajmniej, jeśli chodzi o oferty skierowane do programistów, których zdaniem Piotra Nowosielskiego z serwisu Just Join IT przybywa z roku na rok 50%.

Niemal wszyscy – dokładnie 99% respondentów globalnego badania State of Remote Work, przeprowadzonego przez firmę Buffer, przyznało, że zamierza pracować zdalnie przynajmniej przez część swojej przyszłej kariery. Aż 95% z nich potwierdziło z kolei, że będzie zachęcać do tego modelu swoich znajomych. Jako dwa główne benefity ankietowani wskazali w pełni elastyczny grafik oraz geograficzną niezależność.

Słynny portal medium.com w jednym ze swoich artykułów pytał niegdyś, czy „Twój Internet jest wystarczająco szybki by stawić czoła wyzwaniu pracy zdalnej”? Faktycznie, by cieszyć się z korzyści pracy z domu czy innego dowolnego miejsca na ziemi, konieczne jest posiadanie szybkiego i stabilnego połączenia z globalną siecią – zwłaszcza w przypadku zajęć wymagających transferu dużych plików, takich jak grafik czy edytor wideo, oraz tych, w których naturę wpisane jest częste uczestnictwo w telekonferencjach.

Jacek Wiśniewski z NEXERY zauważa, że o ile Polsce nie ma z tym problemu w większych ośrodkach miejskich, o tyle w mniejszych dostęp do szybkiej sieci nie jest już czymś oczywistym. Niemniej, sytuacja będzie ulegać systematycznemu polepszeniu za sprawą nowych inwestycji w rozbudowę sieci światłowodowych na obszarach znajdujących się dotąd poza ich zasięgiem.

Wiele wskazuje na to, że o ile uda się przezwyciężyć wszelkie bariery w powszechnej popularyzacji pracy zdalnej, w znacznym stopniu zredefiniuje ona oblicze rynku pracy. Według najnowszej analizy firmy Upwork, 73% zespołów specjalistów w firmach i organizacjach będzie posiadało zdalnych pracowników w ciągu najbliższej dekady.

Źródło: inPlus Media


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy