Wyrok TK dotyczący informacji publicznej przetworzonej

18-12-2018, 23:42

Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej jest zgodny z Konstytucją RP. Wraz z ustnym uzasadnieniem wyroku pojawia się cień nadziei na lepsze jutro, jednak ożywają też obawy.

Trybunał odniósł się do fundamentalnej kwestii związanej z informacją publiczną przetworzoną, przypominając, jaki był zamysł ustawodawcy. Zdaniem Trybunału informacja przetworzona to nowa jakościowo informacja, której wytworzenie (przygotowanie dla wnioskodawcy) wymaga analizy, intelektualnego zaangażowania. Zatem co najważniejsze i co stanowi w ostatnim czasie najpoważniejsze zagrożenie dla jawności, Trybunał nie nawiązał do kwestii ilości wnioskowanych informacji. Jeżeli w pisemnym uzasadnieniu znajdzie się to samo, to jest szansa na zmianę podejścia do tej kwestii sądów administracyjnych. Należy podkreślić, że wbrew temu, co często orzekały sądy administracyjne, ilość wnioskowanych informacji nie przesądza o tym, że należy je uznać za informację przetworzoną.

Wyraz ochrony w ramach podstawowych zadań administracji

Trybunał uznał, że informacja publiczna przetworzona jako przesłanka odmowy udostępnienia informacji publicznej znajduje odzwierciedlenie w przesłance ochrony porządku publicznego wyrażonej w art. 61 ust. 3 Konstytucji RP. 

Zdaniem Trybunału nie można angażować administracji do nadmiernej pracy w związku z żądaniem informacji publicznej przetworzonej „kosztem” pozostałej pracy, jaką musi wykonać administracja. Żądanie informacji publicznej przetworzonej nie może być nieograniczonym instrumentem, a w ramach porządku publicznego priorytetem jest szybkie załatwianie spraw przez urzędy. W domyśle – nieograniczony dostęp do informacji publicznej zablokuje pracę urzędów. 

Odmowa jako ochrona prawa do informacji

Trybunał zaakcentował, że konstrukcja odmowy udostępnienia informacji publicznej zapewnia możliwość kwestionowania tego ograniczenia osobom wnioskującym i jest to skuteczny środek. Zdaniem Trybunału podmiot zobowiązany musi uprzednio wezwać wnioskodawcę do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego (co również wynika z orzecznictwa sądów administracyjnych). Następnie, jeżeli uzna, że nie zachodzi szczególnie istotny interes publiczny, musi wydać decyzję odmowną i bardzo szczegółowo ją uzasadnić. 

Co teraz?

Wszystko zależy od akcentów, na jakie zwróci uwagę Trybunał w uzasadnieniu pisemnym. Jeżeli wyłącznie odniesie się do kwestii analiz, które musi wykonać urząd, jako przesłanki determinującej, że wniosek dotyczy informacji publicznej przetworzonej, to wracamy do początków jawności w Polsce i administracja będzie musiała podawać więcej informacji, nie mogąc się nieuprawnienie „chować” za informacją publiczną przetworzoną.

Z drugiej strony „porządek publiczny” może być wykorzystywany przez administrację nie tylko w zakresie informacji publicznej przetworzonej, ale też w kontekście pojawiających się koncepcji o nadużywaniu jawności. Może się zdarzyć, że odmowy udostępnienia informacji będą uzasadniane dezorganizacją pracy, jaką powodują spływające wnioski o informację publiczną. Niezrozumiałe jest, dlaczego Trybunał uznaje prawo do informacji publicznej jako jakiś inny, dodatkowy obowiązek administracji. Przecież to prawo w wielu przypadkach jest niezbędne do podejmowania życiowych decyzji np. wyboru szpitala ze względu na liczbę błędów lekarskich. Nadto jest to fundament demokracji i prawo człowieka. 

Trybunał uznał, że decyzje odmowne udostępnienia informacji publicznej przetworzonej mają być szczegółowo uzasadnione. Z praktyki wynika coś zupełnie innego, zwykle są to bardzo ogólne uzasadnienia, w którym urząd twierdzi, że przygotowanie informacji wymaga przeprowadzenia analiz.

Autor: Szymon Osowski, Sieć Obywatelska Watchdog


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy