Władza nad internetem w rękach ITU? Parlament Europejski jest na "NIE"

23-11-2012, 08:31

Internetem nie powinna rządzić pojedyncza organizacja międzynarodowa - uważa Parlament Europejski, który wczoraj przyjął ważną rezolucję w sprawie ITR - dokumentów regulujących zarządzanie całym internetem. To jest przygotowanie do grudniowej rozgrywki o przyszłość całego internetu.

Co to jest ITR?

Dziennik Internautów wielokrotnie już pisał o ITR, czyli Międzynarodowych Regulacjach Telekomunikacyjnych.

ITR to dokumenty regulujące funkcjonowanie internetu. Obecna ich wersja została przyjęta w 1988 r. i wielu polityków chce aktualizacji dokumentów. Rzecz w tym, że przy okazji wielu z nich chciałoby zmienić sposób zarządzania siecią, co może być niebezpieczne.

Nowe ITR zostaną zatwierdzone na Światowej Konferencji Międzynarodowej Telekomunikacji, która ma odbyć się w dniach 3-14 grudnia 2012 r. w Dubaju. Ostateczna wersja ITR może zależeć od głosowania, w którym wezmą udział przedstawiciele 193 państw.

Oddać internet w ręce ITU?

Jednym z problemów związanych z ITR jest to, że część państw chciałaby oddania kontroli nad internetem w ręce ITU - Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego, który jest jedną z organizacji ONZ. Może się wydawać, że to uczyniłoby internet bardziej "międzynarodowym", ale w praktyce oznaczałoby to większy wpływ rządów na funkcjonowanie internetu. Problemy z tym związane opisaliśmy w tekście pt. Dlaczego rządy chcą oddania internetu w ręce ITU?

Parlament Europejski nie ufa ITU

Wiemy już, że polski rząd będzie przeciwny oddawaniu internetu w ręce ITU.

Wczoraj natomiast swoje stanowisko w tej sprawie zajął Parlament Europejski. Przyjął on rezolucję, której pełną treść zamieszczamy pod tym tekstem. Generalnie rezolucja wzywa Radę i Komisję Europejską do dopilnowania, aby internet pozostał wolny, zarówno w znaczeniu poszanowania wolności obywateli, jak i zasad wolnego rynku.

Parlament wyraził też zaniepokojenie tym, że propozycje reform ITU obejmują stworzenie specjalnych mechanizmów opłat za połączenia wzajemne, co może poważnie zagrozić otwartemu i konkurencyjnemu charakterowi internetu. W rezolucji czytamy nawet, że według Parlamentu sam ITU może stać się siłą rządzącą internetem. Widać zatem, że europosłowie nie bali się wyrazić nieufności wobec ITU.

zdjęcie
fot. © European Union 2012 - European Parliament

Przyjęta wczoraj rezolucja stwierdza też, że żadna inna pojedyncza i scentralizowana instytucja międzynarodowa nie jest właściwym organem do rządzenia internetem. Dotyczy to nie tylko ITU, ale także obecnie zarządzającej ruchem w sieci korporacji ICANN. Najwyraźniej więc Parlament Europejski dostrzega potrzeby reform zarządzania internetem, ale nie powinno to być przysłowiowe zamienianie siekierki na kijek.

Sonda
Chciałbyś oddania internetu w ręce ITU?
  • tak
  • nie
  • nie mam zdania
wyniki  komentarze

Głos Unii stłumiony sporem

Przyjęcie rezolucji Parlamentu Europejskiego nie oznacza niestety, że Unia Europejska jest przygotowana na grudniową konferencję. Dwa ważne unijne organy - Komisja i Rada - nie dogadały się co do tego, kto ma brać udział w konferencji i kto ma negocjować. Może to ostatecznie sprawić, że stanowisko UE nie będzie miało większego znaczenia i nie wzmocni krajów, które chciałyby bronić wolności internetu. 

W tym miejscu można filozoficznie zapytać, czy chcemy, by zarządzanie internetem wyglądało właśnie tak, jak zarządzanie Unią (sic!). Demokracja polega na tym, że nie ma jednego pana i władcy, który decyduje o wszystkim. Władza jest dzielona między różne strony, które nie zawsze mogą się dogadać. Można twierdzić, że taki układ jest problemowy, ale tak naprawdę posiada on wiele zabezpieczeń przed naruszaniem podstawowych zasad i wolności. Demokracja jest dobra, choć nie zawsze łatwa.

Poniżej pełny tekst przyjętej wczoraj rezolucji.

Projekt rezolucji PE ws. WCIT-12


  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Lipiec 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031