Upadłość konsumencka: koszty, które nie są oczywiste

28-12-2018, 10:55

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest absolutnie pewnym sposobem na uporządkowanie swojej sytuacji finansowej. Pozwala odpowiednią klamrą spiąć wszystkie zobowiązania i robi to w sposób ostateczny. W zależności od wyroku sądu spłaci się część zadłużenia lub zostanie ono umorzone. To rozwiązanie jest jednak „opcją nuklearną” i ma swoje koszty.

mat partnera

Koszty finansowe

Te akurat w przypadku upadłości konsumenckiej są relatywnie niewielkie. Sama obsługa prawna nie jest droga, za to nie wolno utożsamiać ogłoszenia upadłości z pozbyciem się zobowiązań. W większości przypadków część z nich trzeba będzie regulować zgodnie z planem spłaty przygotowanym przez sąd. Nie jest więc tak, że od dnia po ogłoszeniu upadłości pracuje się już na czyste konto: nadal ma się pewne zobowiązania, ale są one już stałe, z góry znane i całkowicie przewidywalne, co i tak jest sporym postępem, tym bardziej że są to kwoty mniejsze niż przed otwarciem postępowania.

Koszty prowadzących firmę

W przypadku osób prowadzących działalność, które – jak informują eksperci serwisu wyzerujdlugi.pl  – muszą najpierw ogłosić upadłość DG, sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, bo trzeba najpierw rozpatrywać kwestię zadłużenia firmy. Nawet po jego uregulowaniu jednak pozostaje jeszcze sprawa pewnego ciężaru emocjonalnego. Często zdarza się, że firma działa na granicy opłacalności, a jej zamknięcie wydaje się fatalnym pomysłem. Jest konieczne, aby w ogóle można było starać się o upadłość konsumencką, ale jest to zawsze pewien mentalny ciężar, z którym trzeba się zmierzyć.

Problem zawiedzionego konsumenta

Podobnie, jak w przypadku przedsiębiorcy, także konsument składający wniosek o upadłość, będzie musiał się zmierzyć z ciężarem swojego wyboru. Towarzyszą mu prawie zawsze poczucie winy i głęboki zawód. O walce z nimi nie zadecyduje sąd, tylko trzeba poradzić sobie samodzielnie. Chwila, w której długi stają się zbyt dużym obciążeniem i trzeba zdecydować się na najtrudniejszą z możliwych do podjęcia decyzji, poczucie winy nie jest niczym niezwykłym. Często to ono powstrzymuje konsumentów przed złożeniem wniosku – niesłusznie, bo zwłoka może dużo kosztować i nawet przyczynić się do odrzucenia wniosku, kiedy już trafi on do sądu. Przed jego złożeniem trzeba jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy walka z obciążeniem mentalnym ma jeszcze sens.

Cena pustej karty

Upadłość konsumencka „zeruje” dawne błędy, ale nie buduje od razu idealnej sytuacji. Teoretycznie ma się czyste konto w banku i czasem nawet można będzie ubiegać się o kredyt. I to będzie kusiło – odzyskanie gruntu pod nogami wiąże się też z pewnego rodzaju ryzykiem. Odzyskuje się więc spokój, ale – niestety – odzyskuje się też możliwość ponownego popełnienia starych błędów. Nie zawsze więc anulowanie wszystkich długów będzie rozwiązaniem idealnym. Upadłość konsumencka, poza możliwością odbicia się od dna, musi być też okazją do wyciągnięcia wniosków, tym razem już na spokojnie, bez stresu i finansowej zadyszki.


Źródło: Artykuł partnera. Wydawca nie odpowiada za treści nieredakcyjne. Kontakt dla firm zainteresowanych publikacjami w DI: kf@di24.pl
To warto przeczytać














  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  

idealdesign.pl - meble designerskie
« Grudzień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
Serwisy specjalne: