Telematyka bez wstecznego biegu

05-07-2019, 21:49

Rozwiązania telematyczne zagościły już w kabinach ciężarówek i centralach firm z branży TSL. Różnorodna oferta systemów mierzenia parametrów jazdy oraz rosnący rynek Internetu Rzeczy sprawiają, że więcej przedsiębiorstw transportowych inwestuje w technologie telematyczne. Nie ma odwrotu.

Raport firmy Inelo wskazuje, że wśród korzyści płynących ze stosowania telematyki, w przypadku 38% ankietowanych to oszczędności związane z bardziej precyzyjnym ustalaniem miejsca docelowego, a 17% to mniejsze zużycie paliwa.

Technologie takie jak GPS lub geofencing są użyteczne przy tworzeniu systemów zarządzania flotą. Stan każdego TIR-a może być dzięki nim monitorowany zdalnie, co pozwala na zaplanowanie odpowiednich postojów i ewentualnych napraw bez konieczności szukania warsztatu po drodze. 

Bez strachu 

Oprócz redukcji kosztów istotna jest również kwestia bezpieczeństwa i komfortu pracy. Jest to jedna z ważniejszych przyczyn, dla których firmy decydują się na inwestycję w telematykę — 87% przewoźników badanych przez producenta systemu telematyki i monitoringu GPS - GBOX wskazało na właśnie ten aspekt.

Bezpieczeństwo pracowników przekłada się również na sferę finansową. Wszystkie systemy, które ułatwiają pracę kierowcom, mogą bowiem okazać się na wagę złota, ponieważ wygoda i komfort pracy to jedne z czynników, które decydują o wyborze pracodawcy. Rynek pracownika w branży sprawia, że firmy przewozowe konkurencyjnie walczą o najlepszych truckerów. Nie można robić tego jednak już wyłącznie przy pomocy wzrostu płac, więc zwiększenie zadowolenia z pracy, poprzez wykorzystanie najnowszych technologii, będzie coraz ważniejsze. 

Zintegrowanie 

Przyszłość technologii telematycznych wygląda optymistycznie. Jak wynika z raportu Globalnego Rynku Telematyki, skumulowany roczny wskaźnik wzrostu tego sektora do 2022 roku wyniesie 28%, a jego wartość osiągnie wtedy 233 miliardy dolarów. Widać zatem wyraźnie, że rynek będzie dynamicznie rósł. Nie oznacza to jednak, że branża może spocząć na laurach i po prostu konsumować owoce tego wzrostu. Bardzo dużo zostało bowiem do zrobienia w kwestii integracji i obsługi ogromnych ilości danych z wszystkich urządzeń montowanych w pojazdach transportowych.

Na rynku funkcjonuje wiele firm, oferujących sprzęt kontrolujący różne elementy pracy samochodu, ale wraz z ich rozwojem i wzrostem rynku pojawi się również potrzeba opracowania odpowiednich systemów do analizy tych danych. Nieocenione usługi oddaje tutaj Internet Rzeczy (IoT) oraz idea podłączonych samochodów, który pozwala na ich bezpośrednią i symultaniczną transmisję. Firmy przewozowe muszą jednak mierzyć się z problemem ich przechowywania.

Oczywistym rozwiązaniem są w takim przypadku chmury obliczeniowe. Mniejsze firmy mogłyby korzystać już z tych istniejących na rynku, ale dla większych graczy jest to całkowicie nowy potencjał dla rozwoju usług informatycznych przeznaczonych specjalnie do obsługi danych telematycznych. Postawienie własnej, specjalistycznej chmury, którą można wynajmować innym firmom, to jednak tylko jedna z wielu możliwości. Osobny i pozostający do odkrycia obszar to stworzenie jednolitego środowiska integrującego pracę poszczególnych systemów i czujników w jeden łatwo odczytywalny strumień danych, które potem można wykorzystać przy tworzeniu aplikacji lub zmonetyzować jako dane resztkowe.

Źródło: Inelo


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Lipiec 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031