Śmigłowce i drony do wlepiania mandatów w Polsce? Dziś jeszcze nie, ale to jedna z opcji

08-01-2013, 14:29

Śmigłowce z fotoradarami i nawet bezzałogowe samoloty może zacząć stosować Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) - podał dziś Dziennik Gazeta Prawna. GITD już dementuje te informacje, ale dodaje, że taką opcję rzeczywiście rozważano. Być może to dobry moment, by pogadać o dronach?

Dziennik Gazeta Prawna opublikował dziś tekst, z którego wynikało, że Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) planuje używać śmigłowców w celach prowadzenia kontroli na drogach.

Artykuł w DGP wspominał nawet o możliwości wdrożenia dronów, czyli powietrznych statków bezzałogowych, które latałyby nad polskimi drogami, namierzając kierowców łamiących przepisy. Szczegóły w tekście pt. Śmigłowce i drony z fotoradarami. ITD chce łapać piratów z powietrza.

Wiele możliwości dla GITD

Informacje DGP już zdementował na swojej stronie GITD. W oświadczeniu instytucji czytamy m.in., że:

  1. GITD nie planuje ani kupowania, ani wykorzystywania żadnych statków powietrznych do nazdoru.
  2. Faktycznie analizowano "możliwość zastosowania wszelkich urządzeń stosowanych w tego rodzaju systemach w innych krajach".
  3. W wyniku przeprowadzonej analizy rozważana koncepcja zakupu statków powietrznych została odrzucona już na etapie wstępnym.
  4. W skład systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym w Polsce wejdą stacjonarne urządzenia rejestrujące (fotoradary), urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości, rejestratory przejazdu na czerwonym świetle oraz urządzenia mobilne.

Widzimy zatem, że z jednej strony GITD dementuje informacje o helikopterach i dronach, ale z drugiej strony przyznaje, że była to opcja brana pod uwagę przynajmniej przez krótki czas. Na myśl o tym każdemu z nas wyskoczy gęsia skórka, ale musimy się pogodzić z trzema niewątpliwymi faktami.

  1. Stosowanie śmigłowców i dronów jest technicznie możliwe,
  2. byłoby prawnie dopuszczalne i...
  3. prawdopodobnie miałoby sens ekonomiczny - statki powietrzne kupione przez GITD mogłyby na siebie zarabiać. 

zdjęcie
fot. Greg Matthews

Czas porozmawiać o dronach?

Niezależnie od obecnych planów GITD mamy powody, by martwić się dronami. Nawet jeśli mają one służyć realizacji prawa, to wzbudzają kontrowersje, podobnie jak np. skanery ciała albo projekty takie INDECT.

Zastanówmy się - dlaczego GITD rozważała pomysł zastosowania statków powietrznych? Czy tylko dlatego, że to jedna z otwartych możliwości? A może dlatego, że w innych krajach już to stosowano lub rozważano takie zastosowanie?

Sonda
Czy poparłbyś pomysł stosowania dronów do kontroli drogowych?
  • tak
  • nie
  • mam wątpliwości
wyniki  komentarze

Istotny był raczej ten drugi powód, a miejmy na uwadze, że pod pojęciem "środki stosowane w innych krajach" kryje się więcej niż drony. W USA stosuje się czytniki tablic rejestracyjnych, które są poważnym zagrożeniem dla prywatności. W tym kraju rozważa się również pomysł obowiązkowego stosowania w autach tzw. czarnych skrzynek, czyli urządzeń rejestrujących informacje o przebiegu jazdy. Technologia już na to pozwala, a wdrożenie technologii w jednym miejscu spowoduje nacisk na kolejne wdrożenia.

Dyskusję o zastosowaniu dronów lepiej byłoby zacząć już teraz, nawet jeśli GITD stara się przekonać nas wszystkich, że obecnie to żaden problem. 

Czytaj także: Czarne skrzynki w samochodach - technologia wygra z prywatnością?


  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Czerwiec 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930