Polska będzie członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej

15-06-2012, 10:07

Polska wyda sporo pieniędzy na programy kosmiczne, ale dzięki członkostwu w ESA te pieniądze po prostu do nas wrócą, w postaci środków na projekty naukowe i komercyjne. Podbój kosmosu to nie tylko marzenia, to również biznes związany z usługami naziemnymi.

Dokładnie tydzień temu Dziennik Internautów pisał tym, że Polska może wejść do Europejskiej Agencji Kosmicznej i wiąże się to z pewnymi korzyściami czy też - mówiąc ściślej - z tym, że pieniądze wydawane na programy kosmiczne nie posłużą do tworzenia miejsc pracy głównie za granicą. 

Rząd najwyraźniej myśli podobnie, bo zgoda na przystąpienie Polski do ESA została wyrażona podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów. Jak podaje Centrum Informacyjne Rządu, pozostało już tylko przedłożenie przez Ministra Spraw Zagranicznych umowy międzynarodowej i podjęcie stosownej uchwały przez Radę Ministrów, co powinno nastąpić w najbliższym czasie.

Czytaj: Polska w Europejskiej Agencji Kosmicznej? Tak, to się opłaca!

Proces negocjacji członkowskich rozpoczął się jesienią 2011 roku i trwał do kwietnia 2012 roku. Formalne członkostwo w ESA rozpocznie się na jesieni 2012 roku (dokładna data nie jest jeszcze ustalona).

- Roczna składka w ESA będzie wynosiła około 30 milionów euro. Głównym czynnikiem przemawiającym za przystąpieniem do agencji jest pełne otwarcie europejskiego rynku aero-kosmicznego dla polskich firm - tłumaczy Mateusz Wolski z Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów PIAP.

- Członkostwo w ESA jest sukcesem długofalowej polityki stawiającej na wzrost gospodarki poprzez innowacje i nowoczesne technologie - wyjaśnia Łukasz Wilczyński z PlanetPR, współorganizator akcji PolskawESA, która miała na celu zbieranie podpisów pod petycją do Premiera RP w kwestii członkostwa naszego kraju w tej prestiżowej organizacji międzynarodowej. - Przystąpienie do ESA to równocześnie kolejny krok w wymiarze integracji europejskiej - tym razem na polu technologicznym i naukowym - dodaje Wilczyński.

Inwestycjami w tej dziedzinie są zainteresowane takie giganty, jak Asseco, Bumar czy WB Elecronics. Jednak za nimi idzie cały szereg mniejszych firm i instytutów badawczych, które będą mogły stać się podwykonawcami europejskich gigantów lotniczo-kosmicznych, takich jak EADS Astrium czy Tales-Alenia Space. Środowisko naukowe zyska dostęp do instrumentów światowej klasy (np. teleskopy orbitalne) oraz źródła finansowania dla nowych projektów badawczych.

Czytaj: Galileo: kolejny start pod koniec września


Źródło: Planet PR
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30