Podatek bitowy od internetowego transferu. Rewolucja w dojeniu gigantów?

25-09-2014, 13:16

Podatek od internetowego transferu to jeden z pomysłów OECD, który ma skłonić internetowych gigantów do płacenia podatków. OECD ma też inne pomysły.

Czytelnicy Dziennika Internautów dobrze wiedzą, że jednym z ciągle aktualnych problemów różnych państw jest opodatkowanie takich gigantów, jak Google czy Facebook. Te firmy de facto prowadzą działalność w wielu krajach, ale w niewielu płacą podatki. W ubiegłym roku politycy brytyjscy zauważyli, że Google i Amazon płacą w UK niezbyt wysokie daniny, a przecież prowadzą tam ożywioną działalność. Jeszcze wcześniej we Francji padł pomysł, aby opodatkować zbieranie danych i w ten sposób zmusić gigantów do dzielenia się pieniędzmi z władzami. 

Problemami związanymi z unikaniem opodatkowania zajęła się Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Jest ona zdania, że żaden kraj nie rozwiąże samodzielnie problemów z unikaniem podatków, ale można to zrobić wspólnie. Uruchomiono projekt BEPS, którego celem było wypracowanie odpowiednich rozwiązań. 

Cyfrowa obecność i podatki

W ubiegłym tygodniu OECD przedstawiła serię pierwszych rekomendacji, a jednym z jej elementów jest raport dotyczący wyzwań gospodarki cyfrowej pt. Addressing the Tax Challenges of the Digital Economy. W tym raporcie, na stronie 143 i dalszych znajdziemy informacje o możliwych odpowiedziach na te wyzwania. 

OECD proponuje m.in. wprowadzenie pojęcia "istotnej cyfrowej obecności" w danym państwie. Gdyby jakaś firma stała się w ten sposób obecna w państwie, musiałaby płacić podatek. Pytanie tylko, jak ustalić, czy dana firma jest "cyfrowo obecna"? Zdaniem OECD może o tym świadczyć:

  • liczba zawieranych umów z klientami z danego kraju,
  • fakt szerokiego wykorzystania usług firmy w danym kraju,
  • otrzymywanie istotnych płatności od klientów z danego kraju,
  • oferowanie w danym kraju poprzez oddział firmy takich usług, które są powiązane z główną działalności. 
Inna propozycja OECD dotyczy podatku, który objąłby płatności za sprzedaż cyfrowych usług. Podatek za te płatności mógłby być potrącany w kraju klienta, a więc nie byłby traktowany jako zysk zagranicznego przedsiębiorstwa, który ma być dopiero opodatkowany. 

grafika
Pieniądze - grafika z Shutterstock.com

Podatek bitowy

OECD ma też pomysł bardziej oryginalny, ale też bardziej kontrowersyjny. Chodzi o podatek od transferu, nazwany też "podatkiem bitowym" (bit tax). 

- Taki podatek byłby oparty o liczbę bajtów użytych przez stronę internetową, chociaż w celu wprowadzenia elementu progresywności różne poziomy podatków miałyby zastosowanie w zależności od rozmiaru i obrotów przedsiębiorstwa. Dla celów administracyjnych taki podatek miałby zastosowanie tylko do przedsiębiorstw, które przekroczyły minimalny próg rocznego transferu - czytamy w dokumencie OECD.

Podatek bitowy byłby najbardziej internetowym podatkiem ze wszystkich. Pomysł nie jest całkiem nowy i w przeszłości wyrażano różne opinie na jego temat. Przede wszystkim wprowadzenie tego podatku nie byłoby całkiem proste, bo wymagałoby ustalenia rozsądnych poziomów podatku i być może skoordynowania ich na poziomie UE. 

Sonda
Podatek bitowy to dobry pomysł?
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Inna rzecz, że niektóre e-usługi mogą zżerać więcej transferu niż inne, a nie musi to mieć ścisłego związku z przychodami z tych usług. Można zatem dyskutować o tym, czy taki podatek jest uczciwy. Należy też pamiętać, że ostatecznie wszystkie koszty mogą być przerzucone na końcowego użytkownika usług. Pojawi się pytanie, czy typowo internetowe podatki nie będą hamulcem dla innowacji. 

Tak czy owak wspomniany raport OECD pokazuje pewien kierunek dla takich zmian w podatkach, które są zorientowane na dojenie internetowych gigantów. Zmiany nie są łatwe, ich wdrożenie nie nastąpi natychmiast, choć w kwestii opodatkowania rządy potrafią działać niezwykle sprawnie. 


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać










  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.