Nie daj się nabrać "na wnuczka"!

09-05-2019, 19:37

Przestępcy opracowują coraz nowsze metody włamań do mieszkań i ich późniejszego rabunku. Od kilku lat w mediach głośno jest o tzw. metodach włamań bezpośrednich. Jak się przed nimi uchronić?

Już od ponad 10 lat słyszymy w mediach o powtarzanej przez przestępców metodzie „na wnuczka”. Początkowo polegała ona na telefonicznym wyłudzaniu pieniędzy od osób starszych. Złodziej dzwonił do osoby, której numer (jeszcze wtedy) znalazł w książce telefonicznej i podszywał się za wnuczka lub inną osobę z rodziny, która potrzebuje pożyczyć znaczącą kwotę. Następnym krokiem przestępcy było poinformowanie, że po pieniądze zjawi się kolega, bo sam „wnuczek” nie może np. z powodu choroby.

Nie tylko przez telefon

Obecnie oszuści podają się za wnuczka lub kogoś z rodziny, ale także za policjanta, sprzedawcę, czy administratora budynku (osobę spisująca liczniki, sprawdzającą instalację itp.). Ich działania stały się śmielsze i często przestępcy wchodzą bezpośrednio do mieszkań wpuszczeni przez właściciela. Niestety najczęstszymi ofiarami takich włamań wciąż pozostają osoby starsze. Przestępcy wykorzystują bezradność wynikającą z wieku seniorów.

Coraz większe ryzyko

Włamania te są o tyle niebezpieczne, że oszukiwana osoba najprawdopodobniej jest wtedy narażona także na napaść. Wyłudzanie przez telefon miało niewiele wspólnego z przemocą, jednak gdy sytuacja może mieć miejsce w naszym własnym mieszkaniu, przestępca prawdopodobnie okaże się agresywny. Jak w takim razie ustrzec się przed niebezpiecznym włamaniem?

To wcale nie takie proste

Najważniejsza jest świadomość, że możemy stać się potencjalną ofiarą. Zbyt duża ufność co do intencji osoby stojącej za drzwiami nie powinna skłonić nas do ochoczego wpuszczenia jej do domu. Warto wspomnieć tutaj przestrogę: „Nie otwieraj nikomu drzwi, kiedy jesteś sam w domu”. Ale co zrobić, gdy czekamy na ważną paczkę, którą ma dostarczyć kurier? Do niedawna odpowiedź byłaby całkiem prosta: spojrzeć przez wizjer. Jednak przez judasza nie zobaczymy w pełni tego, co znajduje się za drzwiami.

Technologiczną odpowiedzią na ten problem są inteligentne wizjery. Urządzenie smart home może ustrzec nas przed włamywaczami. Jak wygląda taka ochrona? Obraz zza drzwi widzimy na dotykowym ekranie, a dzięki dwukierunkowej funkcji audio, która umożliwia rozmowę z osobą po drugiej stronie, mamy możliwość zweryfikowania kim ona naprawdę jest. Przy tym każde przyciśnięcie dzwonka skutkuje rozpoczęciem rejestracji. Zbyt długa obecność osób znajdujących się pod drzwiami, których zamiarem może być np. ich wyważenie lub uszkodzenie zamka, zostanie wykryta przez czujnik, a zarejestrowany obraz zostanie zapisany na karcie microSD. Tego typu urządzenie będzie znaczącym ułatwieniem dla osób, które są w stanie niewiele zobaczyć przez tradycyjny wizjer, np. starszych lub niedowidzących. Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość odbioru połączenia zainicjowanego przez osobę dzwoniącą do drzwi, tak jak zwykłą rozmowę, nawet jeśli nie ma nas w domu.

Źródło: EZVIZ


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031