Hipokryzja polityków walczących z łamaniem praw autorskich

Adrian Nowak, 18-04-2011, 15:19

Z jednej strony zaostrzają kary dla piratów, a z drugiej - sami łamią prawo autorskie.

Niedawno wspominaliśmy, że piractwo kosztowało polskie firmy prawie milion złotych, jednak wiele innych państw stosuje jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące praw autorskich.

>>Czytaj także: Google niechętnie przygląda się funkcji "Do Not Track"

Sonda

Popierasz zaostrzenie kar dla piratów?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

Jak informuje TorrentFreak, niedawno w Nowej Zelandii zaostrzono prawo, które ma przeciwdziałać piractwu. Kontrowersyjna ustawa mówi, że po tym, jak dany internauta zostanie trzykrotnie "podejrzany" o udostępnianie w sieci materiałów z naruszeniem praw autorskich, może stracić dostęp do internetu nawet na pół roku.

Parlamentarzystka Melissa Lee, która popierała nowe prawo, została przez internautów przyłapana na piractwie zaledwie kilka godzin przed tym, jak przemawiała, by zachęcić innych polityków do głosowania za przyjęciem ustawy.

Tym razem okazało się, że obciążających ją dowodów dostarczyła ona sama, gdyż na Twitterze opublikowała wiadomość, w której napisała: Słucham kompilacji K-Pop, którą zrobił dla mnie znajomy.

Polityk tłumaczyła się, że były to utwory zakupione w sieci zgodnie z prawem. To jednak niewiele zmienia, gdyż według prawa panującego w Nowej Zelandii tworzenie kompilacji muzycznych i dzielenie się nimi ze znajomymi jest zabronione.

>>Czytaj także: 100 mln odsłon "najgorszej piosenki świata" (wideo)

Źródło: TorrentFreak

Warto przeczytać:

Komentuj na Facebooku

Komentarze

comments powered by Disqus
Komentarze archiwalne    Zobacz wszystkie (6)
To warto przeczytać



fot. Goiabarea






fot. andreas





Najnowsze Programy

  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Serwisy specjalne:
Wydarzenia: