Zła jakość rozmów głosowych i drastycznie powolny internet to główne niedogodności z jakimi muszą się zmagać użytkownicy telefonów stacjonarnych od Telekomunikacji Polskiej (TP) z radiodostępem GSM - ustalił w wyniku kontroli Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE), który zapowiada podjęcie stosownych działań.
Skargi związane z kiepską jakością świadczenia usługi powszechnej z wykorzystaniem systemu "GSM dla stacjonarnych" (GSM4F) trafiały do Prezesa UKE ze strony abonentów, jak i władz samorządowych. Skargi dotyczyły niskiej jakości rozmów, przerw w działaniu usługi, utrudnień w korzystaniu z faksu oraz brak bonifikaty do opłaty abonamentowej, w związku z korzystaniem przez TP S.A. z energii elektrycznej abonenta (do zasilania terminala abonenckiego).
Kontrolę przeprowadziła delegatura UKE w Siemianowicach Śląskich. Dodatkowo Instytutowi Łączności zlecone zostały badania systemu GSM4F pod względem spełniania warunków dla świadczenia usługi o wskaźnikach przewidzianych dla usługi powszechnej.
Przeprowadzona kontrola wykazała m. in. kiepską jakość transmisji głosu. Występują duże opóźnienia praktycznie uniemożliwiające prowadzenie rozmowy, a jakość przesyłanych sygnałów jest wyraźnie niższa niż w przypadku telefonów stacjonarnych podłączonych do "zwykłej" linii TP.
Jeśli chodzi o szybkość dostępu do internetu, otrzymane w wyniku kontroli rażąco odbiegały od szybkości uzyskiwanych w telefonicznej sieci przewodowej. W czasie badań z komputera zestawiono połączenie do internetu na numer dostępowy 0202122 i na przeglądarce internetowej wybrano stronę UKE. Menedżer zadań pokazał szybkość synchronizacji modemu równą 33 kbps, a wykorzystanie pasma 36%, co daje średnią prędkość na łączu 11,88 kbps.
Jak widać, szybkość okazała się kilkakrotnie mniejsza od typowych wartości osiąganych dla dostępu wdzwanianego. Jeśli dodatkowo uwzględni się, że użytkownik płaci za czas połączenia, to staje się jasne, jak bardzo kosztowna jest dla niego usługa o takiej jakości. Z punktu widzenia możliwości technicznych powinno być możliwe osiągnięcie szybkości 33,6 kbps.
Jakość transmisji faksowej również pozostawiała wiele do życzenia. Pomiędzy terminalem radiowym a stacjonarnym jakość była niezadowalająca, a pomiędzy terminalami radiowymi przesłanie faksu okazało się wręcz niemożliwe. W ocenie UKE można uznać, że w chwili obecnej usługa faksowa nie jest realizowana.
Prezes UKE zapowiada podjęcie działań zmierzające do zapewnienia abonentom TP przyłączonym do sieci za pomocą GSM4F usług o wymaganych parametrach jakościowych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej