Główną zaletą systemów operacyjnych Apple wydaje się być sam fakt, że nie są one Windowsami. Armia amerykańska stawia przede wszystkim na bezpieczeństwo i po cichu pracuje nad integracją Macintoshy z wojskowymi systemami, by stały się mniej podatne na ataki i próby włamań.
Od kiedy komputery od firmy Apple zawitały w szeregi armii amerykańskiej, wojskowi specjaliści nieustannie pracują nad zwiększaniem ich bezpieczeństwa. Eksperyment, którego hasłem przewodnim było zróżnicowanie dostawców sprzętu i oprogramowania w celu zwiększenia bezpieczeństwa informacji wojskowych, zdaje się przynosić pozytywne efekty. Na razie zaledwie 20 tysięcy z około 700 tysięcy komputerów używanych przez US Army ma logo z jabłuszkiem. Mimo to wydaje się, że można już mówić o sporym sukcesie.
Jak zauważył porucznik C.J. Wallington komputery Apple są obecnie znacznie bezpieczniejsze, głównie z powodu faktu, że nie są na nich zainstalowane systemy operacyjne Microsoftu. Większość atakujących serwery armii przygotowana jest na starcie z Windowsem. Coraz częściej spotyka ich jednak niespodzianka - zabezpieczenia oferowane przez firmę Apple, ciągle poprawiane przez wojskowych informatyków, są trudną do sforsowania barierą. Dotyczy to przede wszystkim serwerów X Serve, które stanowią coraz większą część serwerowni amerykańskiego wojska.
Szerszemu zastosowaniu Maców w armii Stanów Zjednoczonych przeszkadza ich niekompatybilność m.in. z powszechnie używanym systemem Common Access Cards (CAC). Problem ten, dzięki współpracy z firmą Thursby Software, zostanie rozwiązany już w lutym br - informuje Forbes.
Odporność komputerów z zainstalowanymi systemami Apple na wirusy krążące po sieci oraz różnego rodzaju ataki może jednak niedługo stać się sloganem bez pokrycia. Ogromna popularność iPodów oraz szum medialny wokół telefonu iPhone, którego doświadczyliśmy w ubiegłym roku zwrócił uwagę milionów osób także na inne produkty spod znaku jabłuszka, w tym komputery. Zapewne dostrzegli to już także cyberprzestępcy, którzy nie lubią marnować okazji do łatwego zarobku. Jeśli dodatkowo armia na masową skalę zacznie wykorzystywać komputery Apple, pokusa będzie jeszcze większa. Crackerzy i hakerzy na pewno znajdą i wykorzystają niejedną lukę w zabezpieczeniach, a tym samym zwiększy się zagrożenie także cywilnych użytkowników Maców.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej