Fundacja OLPC będzie musiała walczyć w sądzie o prawo do dystrybucji tanich laptopów przeznaczonych dla ubogich dzieci. Firma Lancor, która twierdzi, że laptopy XO naruszają jej patent na wielojęzyczną klawiaturę, szybko przestała się starać o załatwienie sprawy na drodze ugody.
Ciekawe informacje na temat kulisów tej sprawy przedstawił serwis Groklaw. Czytamy w nim, że prawnicy reprezentujący firmę Lancor informując o naruszeniu patentu z miejsca zażądali 20 mln USD odszkodowania. Twierdzili, że doszło do naruszenia własności intelektualnej oraz złamania warunków licencji użytkownika końcowego klawiatury firmy Lancor.
W odpowiedzi na to pismo przedstawiciel OLPC poprosił o dokładne wskazanie naruszanych rzekomo patentów oraz stosowanych w laptopach OLPC rozwiązań technicznych, które przyczyniają się do naruszeń. Prawnik OLPC założył, że Lancor nie ma monopolu na wielojęzyczne klawiatury, a więc firma powinna wskazać w jaki sposób naruszane są jej prawa.
Przedstawiciel OLPC dodał również, że żądanie 20 mln USD wydaje się nieuzasadnione biorąc pod uwagę, że jedna klawiatura Lancor kosztuje niecałe 20 USD. Poprosił również o kopię licencji użytkownika końcowego, która rzekomo została naruszona.
Przedstawiciele Lancor na te prośby nie odpowiedzieli i zamiast wskazywać patenty od razu pospieszyli do sądu z wnioskiem o rozpoczęcie postępowania. We wniosku tym początkowo również nie znalazły się dowody, o które prosiła fundacja OLPC.
W obecnej chwili trudno przewidywać jak sprawa może się zakończyć ale ciągle jest możliwe, że firma Lancor powstrzyma OLPC przed dostarczeniem laptopów dla dzieci z Nigerii. Niestety wydaje się, że na ugodę i zapowiadaną przez szefów Lancor chęć dyskusji nie można liczyć.
Groklaw powołując się na informacje ze strony Nigeria-Law podaje, że w razie sądowej porażki istnieje jeszcze możliwość interwencji rządowej. Minister ma prawo do zezwalania określonym osobom rozprowadzania opatentowanego artykułu, jeśli będzie to służyło interesowi publicznemu.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej