Mniejszy przyrost zarejestrowanych użytkowników, mniej nowych artykułów, mniej poprawek - jeśli wierzyć obliczeniom amerykańskiego fizyka, po raz pierwszy w historii tempo prac nad Wikipedią spada.
Robert Rohde z Uniwersytetu Kalifornijskiego przywykł już do tego, iż prezentowane przez niego wyniki badań wywołują kontrowersje. W wolnym czasie zajmuje się przede wszystkim ilustrowaniem zmian ziemskiego klimatu. Na swej stronie publikował m.in. statystyki zużycia energii elektrycznej w USA, czy też prognozy co do wzrostu poziomu wód oceanicznych.
Tym razem fizyk postanowił przyjrzeć się rozwojowi anglojęzycznej wersji Wikipedii. Oficjalne statystyki encyklopedii, z powodu problemów technicznych, przestały być prowadzone w drugiej połowie 2006 roku. Rohde postanowił więc przeanalizować na własną rękę pierwsze półrocze bieżącego roku.
Jego obliczenia przynoszą niezbyt pozytywny wniosek - po raz pierwszy od powstania encyklopedii aktywność tworzącej ją społeczności maleje. Liczba edytowanych artykułów spadła niemal o 20 proc., liczba nowo zarejestrowanych kont o prawie 30 proc. (do poziomu ok. 7 tys. userów dziennie), natomiast liczba wgrywanych plików (zdjęcia, pliki dźwiękowe) zmniejszyła się w tym czasie o 10 proc.
Wyniki badań wielu członków społeczności przyjęło z niedowierzaniem, inni potraktowali je jednak jako potwierdzenie krążących już od pewnego czasu podejrzeń - po kilkuletnim boomie Wikipedia spowalnia.
Trend widać też w statystykach niektórych wersji językowych. O ile w drugim półroczu 2006 r. w polskiej Wikipedii opublikowano 72 tys. nowych artykułów, o tyle w pierwszym półroczu br. przyrost wyniósł już tylko 55 tysięcy.
Niektórzy analitycy są jednak zdania, iż spadające wskaźniki nie są oznaką odwrotu internautów od Wikipedii, a naturalnym zjawiskiem - trudno utrzymać bowiem tak duży wzrost w sytuacji, gdy zdecydowana większość ważnych haseł została już opisana.
W tej sytuacji społeczność koncentrować się powinna przede wszystkim na poszerzaniu i pogłębianiu opisanych już tematów. Jakość, a nie ilość stała się w chwili obecnej priorytetowa dla Wikipedii - oceniają obserwatorzy rynku.
Tym bardziej, iż w środowisku Wikipedii gorąca dyskusja o tym, które hasła są encyklopedyczne, a które powinny zostać pominięte, trwa nieprzerwanie. Najlepszym tego przykładem była głośna przed paroma tygodniami sprawa opisu jednej z restauracji, dodana przez samego ojca Wikipedii - Jimmy'ego Walesa. Wspomniane hasło szybko usunięte zostało przez jednego z administratorów, który uznał je za nieznaczące.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej