Trzech pracowników samorządowych w jednym z brytyjskich miast straciło pracę, gdy wyszło na jaw, ile czasu spędzali na stronach eBay. Związki zawodowe twierdzą, że to wina urzędu, który... udostępnił w pracy internet.
Jak podają przedstawiciele rady Neath Port Talbot, jej byli pracownicy spędzali średnio 2 godziny dziennie na serwisie aukcyjnym eBay.com. W wyniku przeprowadzonego dochodzenia okazało się, że w urzędzie pracuje więcej takich osób - donosi BBC.
Trzech straciło pracę, wobec dwóch kolejnych toczy się już postępowanie wyjaśniające, a ostatniemu przyłapanemu urzędnikowi udzielone zostało ostrzeżenie. Zgodnie z zasadami panującymi w urzędzie pracownikom nie zakazano korzystania z Sieci, jednak uznano, że nie może być zgody na ciągłe zakupy i rozrywkę online.
Po stronie osób, które straciły pracę stanęły związki zawodowe, winą obarczając urząd, który sam do takiej sytuacji doprowadził pozwalając pracownikom korzystać z internetu. Jak argumentują, każdy może się w jakimś stopniu uzależnić od pewnych stron czy ulubionej drużyny piłki nożnej. Dodają, że sprawa dotyczy większości miejsc pracy, gdzie dostęp do internetu nie jest limitowany.
Rada postanowiła zmienić zasady dostępu swoich pracowników do internetu. Uaktualnione zostaną aplikacje odpowiedzialne za blokowanie niektórych serwisów, by "nie kusić pracowników".
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej