Badając wirtualną rzeczywistość, badacze chcą lepiej poznać zachowania ludzi w świecie realnym. Mogłoby się wydawać, że jest to absurd - Second Life znaczy bowiem drugie życie - jak jednak wynika z pierwszych obserwacji, postaci tworzone przez graczy bardzo przypominają "oryginały" - czytamy na stronach BBC.
Co więcej, zachowania "avatarów" często niewiele się różnią od tych obserwowanych w świecie realnym. Tworzona postać jest swoistym "alter-ego" gracza, który bardzo silnie się z nim identyfikuje. Gracze Second Life wydają się zatem nie być tak bardzo skłonni do tworzenia "drugiego życia", które będzie odmienne od dotychczasowego.
Z kolei uczestnicy gry World of Warcraft, których także poddano badaniom, tworzą zwykle więcej niż jedną postać. Traktują je oni bardziej w kategorii przedmiotowej niż podmiotowej.
Socjolodzy zwracają także uwagę, że wirtualne gry zdają się rozwiązywać problemy związane z prowadzeniem badań - brakiem odpowiedniej liczby chętnych w krótkim czasie oraz brakiem funduszy. Tutaj, w jednym miejscu badacze zyskują dostęp do dużej "próbki", którą następnie można poddać analizom, a na dodatek koszt takich badań jest niewielki.
Prowadzone analizy mają nie tylko pomóc w lepszym zrozumieniu ludzkich zachowań. Ich celem jest jednocześnie badanie innych form rządów oraz koncepcji jednostki.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej