PC World przygotował listę najbardziej wpływowych (ich zdaniem) osób w Sieci. Któż mógł pojawić się na czele zestawienia, jak nie twórcy najpopularniejszego narzędzia w internecie.
Twórcy wyszukiwarki Google: Larry Page, Sergey Brin oraz dyrektor generalny Eric Schmidt pozostawili rywali w tyle. Zarządzana przez nich firma stała się w krótkim czasie liderem na rynku wyszukiwarek, w ostatnim czasie opanowując kolejne sektory rynku. To również jeden z nielicznych przypadków, kiedy nazwa przedsięwzięcia weszła do codziennego języka w postaci czasownika - dziś słowa "googluje" używa przecież niemal każdy internauta.
Produkty Apple wywołują ostatnio spore zamieszanie na rynku. Ogromny sukces iPoda, a także spodziewana powtórka w przypadku zaprezentowanego niedawno iPhone'a przyczyniły się do tego, że współzałożyciel i prezes firmy Apple - Steve Jobs może się cieszyć z drugiego miejsca w rankingu PC World.
Internet to również p2p, a p2p to dzisiaj przede wszystkim BitTorrent. Protokół, który szturmem zdobył popularność umożliwiając przesyłanie dużych plików w krótkim czasie, postrzegany dziś jest jako przyszłość wymiany plików. Chociaż sama firma zmuszona była jakiś czas temu usunąć ze swej strony wszelkie linki do nieautoryzowanych plików i rozpocząć działalność jako legalny, płatny serwis, nie zahamowało to popularności samego protokołu. Jego autor - Bram Cohen zajął tym samym trzecie miejsce.
Równie dynamicznie rozwija się dziś rynek gier online. Tutaj trudno nie wspomnieć o World of Warcraft i Blizzard Entertainment, który dzięki 8 milionom graczy zarabia na grze rocznie ok. 1,5 miliarda dolarów. Prezes Mike Morhaime znalazł się więc na kolejnej pozycji zestawienia.
Internet służy jednak nie tylko do rozrywki, ale także do zdobywania wiedzy. Coraz więcej internautów odpowiedzi na swe pytania szuka w Wikipedii, która od 2004 r. posłużyła jako źródło informacji w ponad 100 wyrokach sądów amerykańskich. Jej popularności nie zaszkodziły nawet sporadyczne ataki wandali, dlatego też pierwszą piątkę rankingu PC World zamyka założyciel otwartej encyklopedii - Jimmy Wales.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej