Podniecenia seksualnego w wyniku internetowych flirtów doznaje już około 600 tys. polskich internautów - wynika z badania seksuologa Zbigniewa Izdebskiego. Nie wszystko jest jednak uważane przez badanych za zdradę.
W wypowiedzi dla serwisu Dziennik.pl profesor Izdebski potwierdza, że jego badani chętnie korzystali z anonimowości, jaką daje internet. Nikogo nie zdziwi zatem fakt, że możliwość ukrycia się za wymyślonym, atrakcyjnym dla płci przeciwnej wizerunkiem, bardzo często jest wykorzystywana właśnie podczas flirtów prowadzonych przez Sieć WWW.
Rozmowy przez internet nie zawsze są traktowane jako niedochowanie wierności partnerowi. Zdradą nie jest według osób badanych np. rozmowa przeprowadzona z osobą, którą dopiero co poznaliśmy w internecie. Jako zdrady nie traktuje się także częstszych kontaktów przez internet, jeśli nie są one ukrywane przed partnerem.
Wystarczy jednak prowadzić rozmowy w ukryciu, nie wspominając już o doznawaniu podniecenia seksualnego podczas flirtowania - co zdarzyło się zdaniem Izdebskiego już 600 tysiącom polskich internautów - by flirtowanie zostało uznane przez partnera za niedochowanie wierności.
Seksuolog zaznacza, że internet dla większości badanych internautów był bezpiecznym sposobem zdrady. Można tutaj realizować swoje fantazje erotyczne bez wstydu i nie ponosząc żadnych konsekwencji. Te okoliczności sprzyjają - zdaniem Izdebskiego - podejmowaniu internetowych flirtów.
Warto jednak pamiętać, że cyberseks to nie wszystko, Jak na razie, wydaje się, iż żadne zdobycze techniki, erotyczne gadżety komputerowe, seks czaty, najwymyślniejsza gra słów, czy też wirtualne gry erotyczne nie zastąpią kontaktów z prawdziwym partnerem.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej