Microsoft będzie robił próby z uruchomieniem swojego systemu operacyjnego na tanich laptopach OLPC (One Laptop per Child) o czym poinformował pomysłodawca tanich laptopów, Nicholas Negroponte, na konferencji NetEvents w Hong Kongu.
Jak podaje VNUnet, Negroponte stwierdził, że zna Gatesa, spotkał się z nim w cztery oczy i dyskutował z nim na temat projektu OLPC. Przypomnijmy, że w ramach tego projektu naukowcy chcą opracować supertaniego laptopa, który trafi do dzieci z krajów rozwijających się.
Laptop ma być jak najtańszy, a więc celem projektu jest opracowanie jak najtańszego sposobu na jego produkcję i wyposażenie. Od początku w idei projektu ważne miejsce zajmował system Linux, który jest darmowy i ma mniejsze wymagania sprzętowe niż Windows.
Mimo wszystko próby z Windowsem zostaną podjęte w siedzibie Microsoftu. Aby system z Redmond mógł na nich działać, do laptopa trzeba dodać jedno gniazdo na kartę SD. System Microsoftu zarówno w wersji Home jak i Starter (z ograniczonymi możliwościami) wymaga trzykrotnie więcej pamięci niż Linux.
W tej chwili laptopy OLPC nie osiągnęły docelowej ceny 100 USD. Jak na razie nie wiadomo w jaki sposób osoby kierujące projektem chcą osiągnąć tak niską cenę, po ewentualnym zainstalowaniu bardziej wymagającego i płatnego systemu. Oczywiście Microsoft może zrezygnować z pobierania opłat za licencje dla OLPC, ale nadal będzie to system bardziej wymagający.
Nie jest to pierwsza zdecydowana zmiana w projekcie OLPC. Początkowo laptopy te nie miały być dostępne komercyjne, ale we wrześniu zadecydowano, że trafią do sprzedaży na eBay. Krytycy mówią, że może to pomóc w stworzeniu "szarego rynku" dla tych urządzeń.
Co ciekawe, wcześniej Bill Gates wyśmiał "laptopa za 100 USD". Stwierdził, że ludziom potrzebny jest "przyzwoity komputer" z szerokopasmowym łączem, a nie taki, który sprawi, że użytkownik będzie kręcił korbą w czasie pisania. Złośliwi mówili, że Gates miał po prostu żal o to, że w projekcie wykorzystano konkurencyjny system.
Jak na razie zainteresowanie zakupem supertanich laptopów wyraziło kilka krajów m. in. Nigieria i Brazylia. Indie i Tajlandia zrezygnowały z zakupu tych maszyn.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej