Konsumenci są zobowiązani do terminowego opłacania należności stałych, np. za telewizję kablową, czy internet, bez względu na zaistniałą na Poczcie Polskiej (PP) sytuację - przypomina Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Zwykle opłaty za media są stałej wysokości i płatne w ustalonych z góry okresach, o czym konsumenci są powiadamiani przy podpisywaniu umowy z usługodawcą. W takich przypadkach nie można zganiać opóźnienia w zapłacie, czy też podważać naliczonych w związku z tym karnych odsetek - informuje UOKiK.
Inaczej sprawa wygląda w przypadku rachunków za telefon, prąd czy gaz, kiedy to konsumenci nie są w stanie przewidzieć kwoty, na jaką zostanie wystawiona faktura.
UOKiK przypomina jednak, iż w wielu umowach (na przykład z operatorami telefonicznymi) znajduje się zastrzeżenie, że w sytuacji nieotrzymania faktury w spodziewanym terminie, odbiorca usług jest zobowiązany do poinformowania o tym swojego kontrahenta. Zatem naruszenie tego obowiązku może skutkować poniesieniem negatywnych konsekwencji przewidzianych w umowie (na przykład naliczenie odsetek karnych).
Z drugiej strony, UOKiK podpowiada, że istnieją także przepisy kodeksu cywilnego, które umożliwiają konsumentom postawienie usługodawcom zarzutu o braku należytej staranności w wykonaniu zobowiązania wynikającego z umowy (np. dostarczenia faktury). Można to zrobić w sytuacji, gdy firmy te - znając aktualną sytuację na Poczcie Polskiej - nie podjęły żadnych działań mających na celu dostarczenie faktury w inny sposób, a naliczyły sobie odsetki za nieterminową wpłatę.
Od Poczty Polskiej możemy natomiast żądać odszkodowania w przypadku, gdy nie dostarczy ona w odpowiednim terminie i do właściwej instytucji wysłanych przez nas dokumentów zawierających oświadczenie woli, np.: wypowiedzenie umowy, odstąpienie od kontraktu, złożenie reklamacji, czy też poinformowanie banku o wcześniejszej spłacie kredytu. Zwykle, jeśli taka przesyłka nie zostnie dostarczona do odpowiedniej instytucji w określonym terminie, nasze np. wypowiedzenie jest bezskuteczne i tym samym umowa zostaje przedłużona na kolejny okres.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Kiedy stajemy się właścicielami nowego telefonu, najczęściej nie możemy się doczekać, żeby połączyć się z internetem i zacząć korzystać z tych wszystkich funkcji, o których producent informuje na opakowaniu. Niekiedy nasz niepokój wzbudzają jednak kwestie związane z bezpieczeństwem - obawiamy się, że nasze urządzenie może stać się ofiarą złośliwego oprogramowania lub ataku oszustów, zwłaszcza gdy jest to smartfon oparty na Androidzie. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej