Spór pomiędzy organizacją Spamhaus, a firmą e360insight można już uznać za zakończony, przynajmniej na płaszczyźnie prawnej. Sąd w Illinois ostatecznie odmówił wywierania dalszych nacisków na ICANN i firmę Tucows, aby zawieszono domenę spamhaus.org.
Sędzia Charles Kocoras uznał, że zawieszenie domeny spamhaus.org byłoby zbyt daleko idącą karą. W ten sposób zostałyby powstrzymane nie tylko działania, które ponoć krzywdzą e360insight, ale również inne działania, które organizacja Spamhaus podejmuje zgodnie z prawem.
Poza tym sędzia potwierdził to, co wcześniej mówili eksperci. Ani ICANN, ani firma Tucows nie były stronami w sprawie (co już wcześniej zaznaczyli przedstawiciele ICANN). Sędzia podkreślił, że nie może wzywać ICANN i Tucows do sądu i wydawać dotyczących tych firm nakazów sądowych, gdyż wtedy roszczenia e360insight stałyby się zbyt szerokie.
Organizacja zignorowała wyrok i postąpiła słusznie, gdyż działa na terenie Wielkiej Brytanii, a wyrok wydał sąd amerykański. Wtedy e360insight zażądała od sądu zawieszenia domeny spamhaus.org. Mimo, że domeny podlegają amerykańskiemu prawu własności, to prawnicy od początku mówili, że spełnienie żądań e360insight nie będzie możliwe.
David Linhardt, CEO firmy e360insight, stwierdził, że jeśli sąd nie potrafi powstrzymać Spamhaus przed łamaniem jego nakazów, to organizacja ta nadal będzie "cenzurować i kontrolować e-maile, które amerykanie mogą otrzymać".
Jednak wydaje się, że Amerykanie jak i mieszkańcy innych krajów chętnie na tę cenzurę przystają, bo administratorzy, którzy chcą blokować spam, bardzo często korzystają z bazy Spamhaus.org. Jeśli tylko jakiś spamer trafi na tę listę, jego zyski maleją. Dlatego właśnie organizacja nie po raz pierwszy staje się celem ataków firmy, która twierdzi, że prowadzi legalny marketing e-mailowy.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej