Konflikt producenta polskiego komunikatora Gadu-Gadu z dostawcą technologii przesyłania głosu i obrazu - kanadyjską firmą Eyeball Networks Inc. nabiera siły i najprawdopodobniej skończy się w sądzie - zapowiadają przedstawiciele Eyeball w dzisiejszym komunikacie prasowym. Sprawa ciągnie się już od blisko pół roku.
SalesMagager wskazuje, że zgodnie ze stanem prawnym licencji, oświadczenia wyświetlane w nowej wersji komunikatora informujące, iż wszelkie prawa do tych programów należą do Gadu Gadu, są sprzeczne z faktami i wprowadzają użytkowników w błąd. Poza tym, zgodnie ze stanem wiedzy SalesManager, większość z pięciu milionów użytkowników GG pobrało i nadal korzysta ze spornych wersji programu. Przedstawiciele Kanadyjczyków zarzucają też polskiemu producentowi, że GG nie aktualizuje się automatycznie, przez co udostępnienie wersji 7.6 nie rozwiązuje problemu.
Co więcej, Eyeball podważa prawo polskiego producenta nawet do udostępniania rozmów tekstowych oraz czerpania zysków z reklam i usług telefonii internetowej w spornych wersjach aplikacji, w których kodzie źródłowym widnieje zapis: Copyright (c) 2001 Eyeball Networks Inc.
Na dodatek Kanadyjczycy wzywają Zarząd GG do.... zakazania użytkownikom dostępu do sieci Gadu Gadu, jeśli nie zostanie wynegocjowana ugoda z licencjodawcą.
Na koniec dzisiejszego komunikatu, przedstawiciele SalesManager Software Polska poinformowali, że chcą zatrudnić niezależną firmę monitorującą ilość używanego oprogramowania Gadu-Gadu na rynku polskim, należącego do Eyeball. Ostrzegli też, że wystąpią z odpowiednimi roszczeniami odszkodowawczymi i prawnymi wobec Gadu Gadu S.A.
17 października Gadu-Gadu S.A. opublikowała oświadczenie, w którym odnosi sie do zarzutów postawionych jej przez firmę Eyeball Network Inc. oraz wskazując na uchybienia i nadintepretację umowy przez kanadyjską firmę. Szczegóły w artykule: Gadu-Gadu jest nasze i będzie działać - zapewnia Gadu-Gadu S.A.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej