Ponad 6 tysięcy osób podpisało się pod petycją, której autorzy chcą, by e-gaming, czyli cybernetyczne potyczki w grach komputerowych, został uznany w Polsce za oficjalną dyscyplinę sportową. Petycję wręczono w dniu 11 października Ministrowi Sportu - Tomaszowi Lipcowi.
Za petycją stoją organizatorzy polskiej edycji World Cyber Games - popularnego na świecie turnieju gier komputerowych.
Twórcy apelu powołują się na ustawę z dnia 18 stycznia 1996 roku, która głosi, iż "sport jest formą aktywności człowieka, mającą na celu doskonalenie jego sił psychofizycznych, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych".
Zdaniem tysięcy podpisanych pod petycją osób, w tym zawodowców oraz amatorów cybernetycznych potyczek, uprawianie e-gamingu w pełni spełnia powyższe kryteria. W związku z tym liczą, że uda im się przekonać decydentów do zmiany zapisów w prawie dotyczącym dyscyplin sportowych.
- Wychodzimy z założenia, że jeśli tzw. rzutki, bilard, czy szachy klasyfikowane są jako sport, to e-gaming tym bardziej powinien mieć swoje miejsce wśród ustawowo mianowanych dyscyplin. - mówi Przemysław Moraczewski z firmy Comtica, koordynator polskiej edycji World Cyber Games.
Podpisani pod petycją zwracają uwagę na takie atuty e-gamingu, jak kształtowanie refleksu, nauka logicznego myślenia, przybliżanie realiów ekonomicznych i historycznych, a tym samym pełnienie fundamentalnej roli edukacyjnej.
Co ciekawe, w Polsce powstają już zawodowe drużyny, które odnoszą znaczące sukcesy na światowych turniejach (4 miejsce Krzysztofa Sojki na światowym finale World Cyber Games 2004 w San Francisco, czy Mistrzostwo Europy 2005 drużyny Team Pentagram), a ich członkowie zaczynają wiązać swoją przyszłość zawodową ze sceną e-gamingową.
- W Korei Południowej już od lat gracze komputerowi są tak popularni jak gwiazdy muzyki rozrywkowej, albo aktorzy. Istnieją tam oficjalne ligi, w ramach których prowadzone są regularne rozgrywki - przekonuje Agnieszka Sznajder - Tłustochowicz z firmy Samsung - globalnego sponsora WCG. Jej zdaniem to tylko kwestia czasu, kiedy w Polsce również ruszy liga graczy komputerowych.
Ministerstwo Sportu ma ustawowe 30 dni na udzielenie oficjalnej odpowiedzi w tej sprawie.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej