Jednolity Patent trzeba zaskarżyć, nie tylko odrzucić

15-02-2013, 10:46

Zaskarżmy porozumienie o Jednolitym Patencie jako niezgodne z prawem UE - proponuje ekspert w dziedzinie patentów. Pomysł jest godny rozważenia, bo wbrew pozorom Jednolity Patent jest groźny nie tylko dla wybranych państw, ale dla innowacji w całej Unii Europejskiej.

Jednolity Patent był gorącym tematem pod koniec ubiegłego roku. Chodzi o ustanowienie w Unii Europejskiej mechanizmu ułatwionego uzyskiwania patentów, które byłyby od razu ważne w wielu krajach, bez konieczności tzw. walidacji patentu.

Z punktu widzenia polskiego przedsiębiorcy jest to ogromne zagrożenie. Polski rynek zostałby dosłownie zalany nowymi patentami, najczęściej należącymi do bogatych międzynarodowych korporacji. Istnieją też obawy, że Jednolity Patent może otworzyć drogę do patentów na oprogramowanie w Europie. Oznaczałoby to wystąpienie w UE takich absurdów patentowych, jakie już teraz obserwujemy za oceanem. 

Polski rząd przez długi czas bronił Jednolitego Patentu, próbując nawet wprowadzać posłów w błąd co do jego przewidywanych skutków. Przez ponad dwa lata rząd ignorował krytykę pod adresem tego rozwiązania, choć ostatnio jednak przyjął do wiadomości, że Polska może nie ratyfikować porozumień w sprawie Jednolitego Patentu z uwagi na ogromny opór społeczny.

Zaskarżmy Jednolity Patent

Obecnie wydaje się prawdopodobne, że Polska nie przystąpi do Jednolitego Patentu. Można zatem odetchnąć z ulgą, ale nasz kraj mógłby zrobić więcej - zaskarżyć porozumienie ws. Jednolitego Patentu do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Pogląd taki wyraził na łamach Gazety Wyborczej ekspert w dziedzinie patentów Józef Halbersztadt. Jego tekst znajdziemy również na stronie stowarzyszenia ISOC Polska (zob. Jednolity patent do Trybunału).

Zdaniem eksperta istnieją argumenty prawne, by zaskarżyć porozumienie. Renomowany monachijski instytut prawa własności intelektualnej usystematyzował je w 12 przyczyn. Chodzi m.in. o niezaskarżalność w sądzie decyzji administracyjnych EPO, jednostronne sprzyjanie interesom właścicieli patentów oraz nieposłużenie się jako podstawą prawną przepisem traktatowym przewidzianym do tworzenia europejskich praw własności intelektualnej.

Patenty bez nadzoru

Halbersztadt zwrócił uwagę na kwestię nadzoru władz państwowych nad systemem patentowym. W Europie w centrum tego systemu stoi Europejski Urząd Patentowy (EPO), który nie jest organem unijnym (sic!). Ten urząd ma samodzielny budżet i działa całkiem komercyjnie, tzn. jeśli ma nadwyżkę budżetową, może sobie ją przeznaczyć na inwestycje lub premie.

- Dotychczas patenty EPO podlegały jurysdykcji państw członkowskich. Tak jak krajowe patenty mogły być unieważniane przez narodowe urzędy patentowe i sądy. Wprowadzany system patentu jednolitego uwalnia patenty EPO od tych istotnych zależności i ograniczeń, zastępując je całkiem iluzorycznymi (...) EPO działa w oderwaniu od trójpodziału władzy. Nie ma nad nim nadzoru wybieralnej władzy politycznej, nie ma odwołań od decyzji administracyjnej do sądu - pisze Józef Halbersztadt.

Jednolity Patent może więc pogłębić problem już istniejący, jakim jest niedosyt demokratycznej kontroli w Unii Europejskiej. Już teraz wydaje się, że zbyt wiele w Unii mają do powiedzenia Komisja i Rada, które nie działają zbyt przejrzyście.

Produkcja patentów to nie innowacja

Oderwanie systemu patentowego od kontroli władz nastąpiło już wcześniej w USA. Negatywne efekty widać gołym okiem. Jednym z nich jest "inflacja patentów" sprawiająca, że niemal każdy konkurent rynkowy ma "kwity" na innego konkurenta. Prowadzi to do takich absurdów, jak spór między Google i Oracle. Nie przyniósł on żadnych istotny rozstrzygnięć, nic nie zmienił na rynku, a kosztował miliony dolarów nawet bez honorariów prawników! To jednak tylko kropla w morzu. Wszystkie spory patentowe to przedsięwzięcia kosztujące setki milionów dolarów, a ich celem nie jest obrona wynalazcy, tylko uzyskanie monopolu na dane rozwiązanie. Trudno to uznać za "stymulowanie innowacji".

Sonda
Polska powinna zaskarżyć porozumienie ws. Jednolitego Patentu?
  • tak
  • nie
  • nie mam zdania
wyniki  komentarze

Józef Halbersztadt przypomniał, że Polska już kiedyś wsławiła się sprzeciwem wobec patentów na oprogramowanie. Teraz nasz kraj mógłby pomóc całej Europie w konstruktywnej reformie systemu patentowego. Obecnie politycy kierują się zasadą, że im więcej naprodukujemy patentów, tym lepsze będą warunki do innowacji. Tę doktrynę należałoby odrzucić, by potem wymyślić coś mądrzejszego.

Doświadczenia amerykańskie pokazują, jak złe jest takie myślenie, ale pokazują też coś więcej. Raz zepsuty system patentowy trudno jest naprawić, bo zbyt wielu ludzi robi pieniądze na marnej jakości patentach, co niestety nie ma nic wspólnego z innowacją.


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Styczeń 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031