E-afery mają drugą odsłonę. Tym razem sieciową

08-05-2014, 13:39

Afery towarzyszą nie tylko wielkim przetargom informatycznym, ale także zamówieniom na sieci, które miały dotrzeć do małych i odległych miejscowości.

Ciągle badane są różne tropy tzw. infoafery, w której niewątpliwie uczestniczyła firma HP, a tymczasem Gazeta Prawna zaczyna donosić o kolejnych problemach, tym razem dotyczących budowy sieci telekomunikacyjnych.

15% kontraktów do kosza

Można o tym poczytać w artykule Sylwii Czubkowskiej pt. Druga odsłona e-afery. Za 160 mln. Mówi on o dwóch szczególnie niepokojących zjawiskach.

  1. Choć rozdysponowano 677 mln zł dotacji w ramach 540 umów z firmami telekomunikacyjnymi, trzeba było zerwać aż 78 umów o łącznej wartości ponad 160 mln zł. Zakwestionowano więc legalność, sens lub możliwość prawidłowego wykonania prawie 15% wszystkich kontraktów.
  2. Po doniesieniach CBA gliwicka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wyłudzeń dotacji z POIG Działanie 8.4. Inne wątki badają prokuratury w Warszawie i Sosnowcu. Te postępowania - mówiąc najogólniej - dotyczą firm, które skutecznie ubiegały się o zamówienia i dotacje, ale były mniej skuteczne w realizowaniu projektów. Jedna ze wspomnianych firm w ogóle nie miała doświadczenia telekomunikacyjnego, ale doradcze. Szczegóły w Gazecie Prawnej.

Źle to wszystko wygląda

Te informacje są bardzo niepokojące, jeśli weźmiemy pod uwagę afery na przetargi informatyczne ujawnione do tej pory. Rozumiem oczywiście, że przetargi informatyczne i budowa sieci to teoretycznie dwa różne tematy. Praktycznie jednak chodzi o modernizację kraju i rozsądne (a właściwie nierozsądne) dysponowanie środkami unijnymi. Polacy mają teraz wiele powodów, aby słowa "informatyzacja" albo "budowa sieci" kojarzyć bardziej z podejrzanymi interesami niż z rozwojem kraju.

Z tego wizerunkowego problemu zdaje sobie sprawę branża informacyjno-telekomunikacyjna. Po tym jak HP przyznał się do udziału w infoaferze, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji wydała oświadczenie, w którym wezwała m.in. do szybkiej oceny sądowej ujawnionych nadużyć. Izba uważa również, że większa przejrzystość w zakresie wydawania pieniędzy mogłaby nas uchronić przed takimi przykrościami. Izba ma z pewnością wiele racji, choć warto zauważyć, że rozmach tych przedsięwzięć znacznie utrudnia śledzenie ich wielu elementów.

Sonda
Czy wierzysz, że modernizacja naszego kraju może się obejść bez afer?
  • tak
  • nie
wyniki  komentarze

Był huraoptymizm, są problemy

Należy tu dodać, że różne afery i niepowodzenia opisane przez Gazetę Prawną nie wyczerpują wszystkich zastrzeżeń pod adresem budowy szybkich sieci w Polsce. Dziennik Internautów pisał w zeszłym roku o obawach dotyczących lokalnych monopoli, które mogą być zbudowane za pieniądze z UE. To pokazuje, że jeśli pieniądze zostaną faktycznie wydane na sieci, nadal istnieje ryzyko, że dostaniemy coś innego niż się spodziewaliśmy.

Trzeba powiedzieć sobie szczerze, że różne projekty w zakresie modernizacji naszego kraju miały trzy cechy charakterystyczne. Stały za nimi duże pieniądze, huraoptymizm oraz względny pośpiech. Z reguły jeśli gdzieś zmiesza się te trzy składniki, afery i porażki są kwestią czasu.


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Grudzień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031