Czy RODO może sparaliżować wybory?

11-10-2018, 18:42

Już 21 października wybierzemy się na wybory samorządowe. Warto wiedzieć, że zarówno administracja, jak i komitety wyborcze zobowiązane są do stosowania przepisów ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO). Co to oznacza w praktyce? Czy zbliżające się głosowanie będzie inne niż te do tej pory?

21 października 2018 roku prawo do głosowania będzie miało ponad 30 mln osób. Oznacza to przetwarzanie informacji na ogromną skalę. Należy przy tym zaznaczyć że podczas wyborów, jak i w okresie je poprzedzającym, dochodzi do przetwarzania danych osobowych zarówno zwykłych, jak i szczególnych kategorii. Zgodnie z art. 18 Kodeksu wyborczego, aby móc zagłosować należy podać m.in nazwisko i imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia, numer ewidencyjny PESEL i adres zamieszkania.

Członkowie komisji i urzędnicy wyborczy mają podstawę do przetwarzania danych zawartych w spisach wyborców, pomimo, że nie ma tej kwestii jasno uregulowanej w kodeksie wyborczym. Jednak należy pamiętać, że według art. 6 ust. 1 lit. e RODO - dane osobowe mogą być przetwarzane, jeżeli jest to niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi.

Co więcej, podpisanie się na liście poparcia danego komitetu wyborczego może ujawniać nasze poglądy polityczne, a także światopoglądowe. Należy pamiętać również o informacjach o stanie zdrowia. Wyborca niepełnosprawny, na podstawie art. 53 b. i 56 Kodeksu wyborczego, dołącza kopię aktualnego orzeczenia o niepełnosprawności. Informacje te są zaliczane do szczególnych kategorii danych osobowych określonych w art. 9 RODO i powinny być szczególnie chronione. Przetwarzanie takich informacji jest dopuszczalne m.in. ze względów na ważny interes publiczny. Za taki uznać należy przeprowadzenie wyborów.

Marcin Zadrożny z ODO 24 zadaje ponadto pytanie, czy gmina jako administrator danych powinna nadać członkom komisji wyborczych i urzędnikom wyborczym odpowiednie upoważnienia. Według eksperta RODO nie nakłada obowiązku nadawania pisemnych upoważnień wprost, tak jak miało to miejsce na gruncie ustawy o ochronie danych osobowych z 1997 roku. Ze względów dowodowych jest jednak zwolennikiem upoważnień choćby w formie elektronicznej. Dodaje, że kluczowym jest, aby osoby przetwarzające dane zostały przeszkolone z procedur ochrony danych.

RODO sparaliżuje wybory?

Raczej nie ma takiej możliwości. Jednakże muszą nastąpić pewne zmiany, w szczególności jeżeli chodzi o funkcjonowanie lokali, w których będą znajdować się obwodowe komisje wyborcze. Tytułem przykładu, Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) wskazuje, iż monitoring wizyjny na czas wyborów tj. 21 października 2018 roku będzie musiał zostać wyłączony w lokalach, w których będziemy głosować. Nadto, wyborca, który odbiera karty do głosowania, powinien mieć wgląd tylko w swoje dane. Komisje wyborcze powinny być wyposażone w specjalne szablony nakładane na spisy wyborców – przesuwna, kartonowa nakładka z wyciętym otworem. Dzięki niej wyborcy, którzy składają podpis na spisie wyborców celem odebrania karty do głosowania, mogą sprawdzić tylko własne dane, reszta spisu jest zasłonięta.

Źródło: ODO24


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2018»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2018 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.