Czy mamy prawo wiedzieć o skargach na adwokata? Dobre pytanie!

17-07-2014, 13:36

Chciałbym wiedzieć, czy do Okręgowej Rady Adwokackiej (ORA) wpłynęły skargi na pewnego adwokata. ORA odmawia odpowiedzi, powołując się na ochronę danych osobowych. Tymczasem GIODO twierdzi, że ORA mogłaby mi przekazać tę informację.

To kolejny tekst z cyklu absurdy dostępu do informacji publicznej w Polsce.

* * *

Czy obywatel ma prawo wiedzieć o tym, że na danego adwokata wpływają skargi? Postanowiłem to sprawdzić i chciałem się z Wami podzielić dotychczasowymi ustaleniami.

Jeszcze w ubiegłym miesiącu, gdy badałem pewną sprawę dotyczącą copyright trollingu, zwróciłem się do Okręgowej Rady Adwokackiej (ORA) w Warszawie z pytaniem o to, czy wpłynęły do niej jakiekolwiek skargi na pewnego adwokata.

ORA: Nie powiemy, bo ochrona danych

Sekretarz Okręgowej Rady Adwokackiej adw. Włodzimierz Barański odmówił mi udzielenia odpowiedzi na to pytanie. Stwierdził, że "udzielenie odpowiedzi (...) naruszałoby przepisy ustawy o ochronie danych osobowych".

Muszę przyznać, że byłem zaskoczony. Informacje o skargach na adwokata nie są - moim zdaniem - jakimiś bardzo osobistymi informacjami czy też danymi osobowymi. Moim zdaniem jest to informacja o znaczeniu publicznym. Nie tylko dziennikarz, ale każdy normalny obywatel powinien móc sprawdzić, czy na danego adwokata wpływają skargi.

GIODO: To informacja publiczna

Ponieważ sekretarz ORA powołał się na ochronę danych osobowych, postanowiłem spytać o tę sprawę Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Spytałem go, czy ujawnienie przez ORA informacji o tym, że na danego prawnika złożono jakieś skargi, faktycznie byłoby naruszeniem ustawy o ochronie danych?

Biuro prasowe GIODO już mi odpowiedziało. Jego zdaniem Okręgowa Rada Adwokacka mogłaby przekazać informację o skargach na adwokata. GIODO oczywiście potrafił uzasadnić tę opinię.

Oto co napisało do mnie biuro GIODO:

Zgodnie z art. 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej, organy samorządów gospodarczych i zawodowych są obowiązane do udostępniania informacji publicznej. (...) Wprawdzie prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy, ale ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne lub mających związek z pełnieniem tych funkcji (art. 5).

(...)

...adwokat jest osobą zaufania publicznego. Potwierdził to również Trybunał Konstytucyjny, który w orzeczeniu z 7 maja 2002 r. (w sprawie SK 20/00) orzekł m.in., że: "Zawód zaufania publicznego" to zawód polegający na obsłudze osobistych potrzeb ludzkich, wiążący się z przyjmowaniem informacji dotyczących życia osobistego i zorganizowany w sposób uzasadniający przekonanie społeczne o właściwym dla interesów jednostki wykorzystywaniu tych informacji przez świadczących usługi.

(...)

Biorąc powyższe pod uwagę, wydawać by się zatem mogło, iż Okręgowa Rada Adwokacka mogłaby przekazać informację o skargach na adwokata.

Tak więc wydaje się, że ORA powinna mi powiedzieć, czy były skargi na adwokata.

Już wcześniej sygnalizowałem w DI, że mam problem z wyciągnięciem tych informacji od ORA. Wówczas Czytelnicy DI w komentarzach wskazywali na te same kwestie, które GIODO ujął w cytowanej powyżej wypowiedzi. Informacja o skargach na adwokata powinna być traktowana jak informacja publiczna i ta informacja powinna być udostępniana nie tylko na wniosek dziennikarza, ale nawet na wniosek zwykłego obywatela.

Sprawa trafi do sądu?

Od początku nie wątpiłem, że nasi Czytelnicy mieli rację, wskazując na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Specjalnie jednak zwróciłem się do GIODO, aby uzyskać komentarz znaczącego organu. Obecnie cała ta sytuacja wygląda tak:

  1. ORA odmawia udzielenia informacji o skargach na adwokata, powołując się na ochronę danych osobowych.
  2. GIODO (specjalny polski urząd od ochrony danych osobowych) uważa, że ORA mogłaby przekazać informacje o skardze na adwokata.

Już na tym etapie da się powiedzieć, że mamy istotny problem.

Teraz piłeczka musi wrócić do Okręgowej Rady Adwokackiej. Poproszę ją o informację jeszcze raz i poczekam sobie 14 dni. Jeśli tej informacji nie dostanę, trzeba będzie skierować sprawę do sądu administracyjnego. Ten rozstrzygnie, czy informacji należało udzielić. 

Dodam, że ja osobiście jestem głęboko przekonany, że każdy szary obywatel powinien mieć prawo do otrzymania informacji o tym, czy ludzie składają skargi na jakiegoś adwokata. Czy możemy mówić o budowaniu zaufania do tego zawodu, jeśli tak podstawowe informacje są wstydliwie ukrywane?

Więcej o problemach dostępu do informacji publicznej w Polsce


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031