Apple i Facebook zapłacą za zamrażanie jajeczek pracownic

15-10-2014, 11:32

Firmy IT są gotowe płacić za kosztowny zabieg zamrażania komórek rozrodczych, aby ich pracownice mogły odłożyć w czasie decyzję o macierzyństwie.

NBC informuje, że dwóch gigantów z Doliny Krzemowej - Apple i Facebook - ma zamiar płacić pracownicom za tzw. krioprezerwację płodności, czyli mówiąc prościej za zamrażanie jajeczek. Facebook podobno już zaczął to robić, a Apple ma zamiar zacząć od stycznia. Ten szczególny dodatek do pensji, który może wynieść nawet 20 tys. dolarów, ma pozwolić na odłożenie w czasie decyzji o macierzyństwie, aby można było skupić się na karierze (zob. NBC, Perk Up: Facebook and Apple Now Pay for Women to Freeze Eggs).

Zamrażanie jajeczek? Po co?

Krioprezerwacja płodności to zabieg polegający na pobraniu i natychmiastowym zamrożeniu komórki rozrodczej. Zabieg ten wykonuje się głównie z powodów medycznych, aby "zachować płodność" na później. Przykładem może być leczenie onkologiczne, w czasie którego kobieta nie powinna zachodzić w ciążę, a po leczeniu często pojawia się bezpłodność. Dzięki krioprezerwacji możliwe jest posiadanie potomstwa także po chorobie. 

Oczywiście takiego zamrożenia można dokonać także z powodów niemedycznych. Decydują się na to kobiety nieposiadające partnera, które chcą zachować możliwość posiadania potomstwa. Mogą się na to decydować także kobiety oddane karierze. Jest to kosztowne, bo sama procedura zamrażania kosztuje od 5 do 8 tys. dolarów. Do tego dochodzą inne koszty, jak np. przechowywanie zamrożonej komórki (nawet kilkaset dolarów rocznie).

zdjęcie
Kobieta w laboratirum - zdj. z Shutterstock.com

Kobiety w IT

Z danych na stronie Apple wynika, że w chwili obecnej 70% pracowników firmy stanowią mężczyźni, a wśród pracowników zajmujących się technologiami odsetek ten wynosi 80%. W Facebooku 69% pracowników to mężczyźni. Podobnie jest zresztą w innych znanych firmach IT.

Sonda
Czy firmy powinny dawać pracownicom pieniądze na zamrażanie jajeczek?
  • tak
  • nie
  • nie wiem
wyniki  komentarze

Te dysproporcje z pewnością wynikają w jakimś stopniu z uwarunkowań kulturowych. Nawet jeśli coraz więcej kobiet studiuje na politechnikach, to wciąż w świadomości wielu ludzi inżynier jest mężczyzną. Macierzyństwo to osobny problem. Firmy z rynku IT nakładają na swoich pracowników dużą presję, wymagają ogromnego zaangażowania i z tego powodu stają się dla pracowników drugim domem. Co w tym domu robić z dziećmi? Można im urządzić przedszkola i miejsca do zabawy, ale wygodniej jest wtedy, gdy dzieci w ogóle nie ma. Krioprezerwacja może sprawić, że kobieta nie musi całkiem rezygnować z potomstwa, ale może jakby przesunąć swój zegar biologiczny. Coraz częściej postrzega się tę możliwość jako wyrównywanie różnic wynikających z płci. 

Decyzje Apple i Facebooka można analizować na różnych płaszczyznach. Większość osób będzie dyskutowało o tym, czy nakłanianie kobiet do decyzji o krioprezerwacji płodności jest etyczne. Nie da się uniknąć dyskusji o kwestiach obyczajowych. Można też pytać o to, czy taki krok jest finansowo opłacalny oraz o to, ile właściwie firmy mogą wydawać na wyrównywanie różnic pomiędzy pracownikami? A może jest to naprawdę nowa jakość myślenia o człowieku, technologii i wynikających z niej możliwościach?


  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy