W ubiegłym tygodniu firma Experian Hitwise opublikowała swoje statystyki dotyczące Google+. Okazało się, że „tylko” 1,8 mln użytkowników ze Stanów Zjednoczonych zajrzało do Google+. Taki wynik sugeruje, że Facebook – jak na razie – nie musi obawiać się konkurencji. Wcześniej nieoficjalnie mówiono o 20 milionach profili Google+.
Firma Hitwise zaktualizowała swoje statystyki, o czym pisze m.in. Bloomberg. Wynika z nich, że w ostatnim tygodniu liczba wizyt w Google+ spadła o 3%. Średni czas spędzany na stronie skrócił się natomiast o 10% do 5 min i 15 sek. Czy to oznacza, że Google+ ma szczyt popularności za sobą?
>>> Czytaj: Google testuje uproszczoną stronę wyników wyszukiwania dla tabletów
Raczej za wcześnie, aby mówić o osiągnięciu szczytu. Google+ to usługa młoda, którą zapewne czeka niejedna zmiana. Trzeba jednak przyznać, że bardzo dynamiczny wzrost notowany od momentu uruchomienia Google+ wcale nie wynikał z tego, iż była to usługa wyjątkowo udana. Większe znaczenie miały „efekt nowości” oraz artykuły w prasie.
Swoje profile na Google+ szybko założyli dziennikarze i wpływowi blogerzy. Google zaczęła się starać także o celebrytów. Za nimi na Google+ pojawiło się wielu innych ludzi, nie tyle zachwyconych Kręgami czy Spotkaniami, ile zaciekawionych tą nową usługą, o której wszyscy tak dużo mówią i piszą. Wielu ludzi chciało wypróbować Google+, ale to nie znaczy, że wielu ludzi będzie chciało korzystać z usługi przez dłuższy czas.
Jeśli już mowa o statystykach Hitwise, to warto przyjrzeć się kilku ciekawym liczbom opublikowanym przez firmę w ubiegły piątek (na blogu, we wpisie pt. 10 things you need to know about Google+).
- Najlepszym dniem dla Google+, jeśli chodzi o liczbę wizyt, był 13 lipca 2011 r.
- Google+ pod względem popularności zajmuje 80. miejsce wśród sieci społecznościowych w UK.
- Średni czas wizyty w UK to 4 min 16 sek. Jest to połowa średniego czasu wizyty na Twitterze oraz siódma część średniego czasu wizyty na Facebooku.
- Największym źródłem ruchu dla Google+ jest Facebook (16% wszystkich wizyt pochodzi z tego serwisu).
- 28% ruchu do Google+ zależy od innych sieci społecznościowych. W przypadku Facebooka ten odsetek wynosi tylko 6%.
- Najpopularniejszą frazą wyszukiwania wpisywaną do wyszukiwarki po wizycie w Google+ było słowo… „facebook”.
Wiele wskazuje na to, że utrzymanie popularności Google+ wcale nie będzie tak łatwe, jak efektowny start.





