Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Poważny błąd w Google Talk, Hangouts. Wiadomości trafiają do złych odbiorców

26-09-2013, 13:32

Jeśli w kontaktach Google masz szefa i żartowałeś sobie z niego, rozmawiając przez gChata z kolegą, możesz mieć problem. W komunikatorze jest błąd, który powoduje wysłanie wiadomości do złego odbiorcy.

Internauci zauważyli i donoszą m.in. na Twitterze, że wiadomości wysłane przez komunikator Google mogą trafiać do złych odbiorców. Internauci skarżą się na to, że albo mają trudność z wysłaniem wiadomości do właściwej osoby, albo otrzymują wiadomości adresowane do kogoś innego.

Błąd jest bardzo poważny i trudno ustalić, jakie są wszystkie jego skutki. Większość obserwatorów i mediów twierdzi, że błędnie dostarczone wiadomości trafiają do innych osób z listy kontaktów nadawcy, ale The Verge podaje, że mogą trafiać także do osób spoza tej listy.

Niektórzy użytkownicy Twittera odnotowali, że treści rozmów mogą być wysłane do niewłaściwych odbiorców także e-mailem.

Sonda
Używasz komunikatorów Google do rozmów, których nie chciałbyś wyjawić wszystkim znajomym?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

TechCrunch sugeruje, że błąd może występować u użytkowników Google Talk próbujących kontaktować się z tymi, którzy przeszli na nowszą wersję platformy - Google Hangouts. Trudno powiedzieć, na ile ta teoria jest słuszna. ZDNet potwierdza, że zaobserwował działanie błędu również w biznesowej wersji Google Apps. 

Google jest świadoma problemu. Najlepiej jednak nie korzystać z komunikatorów tej firmy, dopóki nie będzie informacji o usunięciu usterki. 


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *              



Ostatnie artykuły:





fot. Freepik




fot. G Data