Kibice stworzyli naprawdę rewelacyjny film zachęcający do oglądania meczu Polska-Czechy. Telewizja Polska zdecydowała się na usunięcie go z YouTube. Kibice-internauci są oburzeni. Trudno to zrozumieć nawet w kontekście interesów TVP. Aktualizacja: Przedstawicielka TVP mówi, że umowa z UEFA zobowiązała TVP do takiego działania. Organizatorzy akcji na Facebooku widzą jednak rozwiązanie.
Jeśli jeszcze nie widziałeś filmu, o który toczy się cały spór, obejrzyj go pod tym tekstem. Trzeba przyznać, że to poruszające, pełne emocji, naprawdę dobrze skrojone dzieło pochodne. Film zachęca do oglądania meczu Polska-Czechy, co powinno być na rękę telewizji publicznej. Można się obawiać, że zatrudnieni przez TVP profesjonaliści nie zrobiliby reklamy lepiej.
A jednak TVP postarała się o usunięcie filmu z YouTube. Internauci są oburzeni i dają temu wyraz na Wykopie, w komentarzach w serwisach informacyjnych itd. Gazeta.pl dotarła do autora filmu. Przyznał on, że wykorzystał fragmenty z norweskiej telewizji, ale w klipie są też fragmenty komentarzy Tomasza Zimocha. Chyba to skłoniło TVP do usunięcia filmu (zob. TVP zablokowała kibicowski film "Mecz o wszystko". Hit internetu zagrzewał Polaków do boju).
W tej sprawie istotne są trzy fakty:
To chyba dobra okazja, aby rozpocząć dyskusję o prawie do ponownego wykorzystania materiałów mediów publicznych. Jeśli go nie mamy, to należałoby zrobić coś, aby to prawo zapewnić. Dopóki ta telewizja jest utrzymywana z pieniędzy obywateli, nie powinna ograniczać ich możliwości do korzystania z jej materiałów, tym bardziej w celach niekomercyjnych.
Na Facebooku jest już uruchomiona grupa Chcę żeby TVP wyemitowała ten klip przed meczem Polska-Czechy!!!. Trzeba przyznać, że byłaby to piękna forma przeprosin, ale tak naprawdę cała sprawa nie powinna się zakończyć tylko przeprosinami. W Polsce naprawdę potrzebna jest dyskusja o prawie obywateli do korzystania z materiałów produkowanych przez media publiczne. Wpisuje się to w szersze zagadnienie ponownego wykorzystania informacji z sektora publicznego, czyli re-use.
EDIT: W czasie powstawania tego tekstu założyciel grupy na FB Artur Kurasiński napisał:
Słuchajcie - zadzwoniła do mnie osoba z PR1 (dziękuję!!!). Jest zgoda Kamila Dąbrowy (szef PR1) na przekazanie praw do zapisu głosu Zimocha dla TVP :)))!!!! Jeden problem mniej!
Cóż, nie po raz pierwszy Polskie Radio okazuje się bardziej prospołeczne niż TVP.
AKTUALIZACJA
Przedstawicielka TVP Agnieszka Dominiak napisała w e-mailu dla DI:
Zgodnie z umową z UEFA nawet sama TVP nie może emitować własnych spotów zagrzewających do kibicowania w takim kanale, jakim jest YOUTUBE. Zapewne nikt nie wie, że Po interwencji UEFA musieliśmy zamieszczony tam taki filmik zdjąć!Ponadto autor filmiku złamał kilka praw, w tym prawa autorskie (kwestia praw do ścieżki dźwiękowej, komentarza dziennikarza Polskiego Radia, etc, oraz prawa T. Telewizja Polska nie może zatem emitować tego typu spotów, musimy respektować umowy z UEFA i szanować prawo krajowe (prawo autorskie)
Na powyższe odpowiada Artur Kurasiński na stronie facebookowej akcji:
Mam kontakt z jednym ze współorganizatorów Euro. UEFA nie widzi problemu z emisją filmiku tylko trzeba wyjaśnić sprawę muzyki (dzięki Marek Miller wiadomo, że jest to utwór na prawach CC) oraz głosu Zimocha. Jeśli autor klipu użył głosu redaktora nagranego z PR1 to PR1 musi dać oficjalną zgodę.
Ciekawie będzie zobaczyć, jak się ta sprawa skończy. Teraz obejrzyjmy to raz jeszcze:
Aktualności
|
Porady
|
Gościnnie
|
Katalog
Bukmacherzy
|
Sprawdź auto
|
Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy
Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.
*
|
|
|
|
|
|