Oferta publiczna Facebooka zbliża się wielkimi krokami, a w związku z tym w świetle reflektorów coraz częściej pojawiać się musi również sam Zuckerberg. Znany z młodzieżowego stylu przedsiębiorca nie ulega jednak zasadom panującym w Dolinie Krzemowej.
Czytaj także: Facebook na giełdzie od 17 maja(?)
Zdaniem analityka Michaela Patchera twórca Facebooka nie powinien pełnić roli dyrektora generalnego, a raczej dyrektora ds. produktów. Zuckerberg w ostatnim czasie pojawiał się późno na spotkaniach, a inwestorom z Sequoia Capital zaprezentował tylko krótkie przemówienie, ubrany w piżamę (zob. Bloomberg, Zuckerberg’s Hoodie a ‘Mark of Immaturity,’ Analyst Says).
– Mark poprzez swój styl ubierania pokazuje inwestorom, że właściwie nie zależy mu tak bardzo – uważa Patcher. – Myślę, że to oznaka niedojrzałości. Uważam, że musi sobie zdać sprawę z tego, iż inwestorzy są dla niego teraz bardzo ważni, a on musi okazać im szacunek, gdyż stara się o ich pieniądze.
Facebook przed amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) ujawnił w kwietniu, że w pierwszym kwartale przychody firmy sięgnęły 1,06 miliarda dolarów, co jest spadkiem o 6% w stosunku do trzech ostatnich miesięcy ubiegłego roku. Jeszcze bardziej, bo aż o 12% spadły zyski, które na początku roku wynosiły 205 milionów dolarów (233 miliony dolarów przed rokiem).
>> Czytaj także: Business casual – czyli jak ubrać się do pracy





