E-apelacje w Polsce od marca 2026 - sądy obawiają się przerzucenia kosztów

Dzisiaj, 17:56

Prezesi sądów apelacyjnych biją na alarm: cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości może sparaliżować sekretariaty. Od 1 marca 2026 r. adwokaci, radcy prawni i prokuratorzy zyskają możliwość składania apelacji i zażaleń przez portal informacyjny sądu - zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych. Problem w tym, że koszty drukowania dokumentów, które dotychczas ponosili prawnicy, przerzucone zostaną na sądy bez dodatkowych środków na kadry.

Paradoks cyfryzacji: system, który miał odciążyć sądy, może je zablokować. Jak zauważa prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie Paweł Rygiel, projekt jest "doskonały z punktu widzenia zawodów prawniczych", bo pozwala kancelariom mnożyć dokumenty "bez ograniczeń związanych z kosztami ich drukowania". Te koszty - wraz z pracą biurową - spadną na sekretariaty sądowe.

E-apelacje w Polsce od marca 2026 - sądy obawiają się przerzucenia kosztów

W skrócie:

  • E-apelacje dostępne od 1 marca 2026 r.
  • Sądy muszą drukować dokumenty za prawników
  • Brak wzmocnień kadrowych sekretariatów

Kto zyska na cyfryzacji, a kto zapłaci rachunek

Nowe przepisy pozwalają zawodowym pełnomocnikom wnosić elektronicznie przez portal informacyjny sądu nie tylko apelacje i zażalenia (poza zażaleniami do Sądu Najwyższego), ale także pisma w postępowaniu drugoinstancyjnym. W pierwszej instancji e-drogą będzie można składać m.in. zgłoszenie do udziału w sprawie, wypowiedzenie pełnomocnictwa, zgodę na mediację czy wniosek o uzasadnienie orzeczenia.

Według Prawo.pl, adwokaci i radcy prawni będą mogli też doręczać sobie nawzajem bezpośrednio odpisy pism procesowych z załącznikami - w przypadku pism wnoszonych do sądu w inny sposób niż przez portal. To kolejne ułatwienie dla kancelarii, ale dodatkowe obciążenie dla sądów.

Barbara du Château, wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie, ostrzega wprost: "Powstanie konieczność drukowania pism, załączników i dołączania ich do akt, co będzie wymagało odpowiednich narzędzi, materiałów, a przede wszystkim wzmocnienia kadrowego sekretariatów". Ministerstwo Sprawiedliwości nie przedstawiło dotąd planu finansowania tych zmian.

Ile kosztuje cyfryzacja bez budżetu

Choć nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego i karnego została uchwalona w lipcu 2025 r., sądy nie otrzymały dodatkowych środków na wdrożenie e-apelacji. Prezesi apelacji zwracają uwagę, że czynności, które do tej pory wykonywali adwokaci - drukowanie odpisów pozwu i załączników dla strony przeciwnej - teraz będą wykonywać sądy. Koszty papieru, tonerów i czasu pracy pracowników administracyjnych spadną na budżety sądów.

Według Money.pl, zmiany wymagają "wzmocnień kadrowych sekretariatów", ale żaden z prezesów sądów nie podał szacunkowych kosztów wdrożenia. Brak także informacji o gotowości technicznej portalu informacyjnego - czy system udźwignie zwiększony ruch od marca 2026 r., czy przewidziano testy obciążeniowe.

"Projekt doskonały z punktu widzenia zawodów prawniczych, bowiem znacznie ułatwiający ich pracę, w tym istotnie ograniczający pracę biurową kancelarii prawniczych. Koszty kancelarii w znacznej części zostają przerzucone na sądy" - mówi Paweł Rygiel, prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie

Co się zmieni dla prawników i stron postępowania

Od 1 marca 2026 r. e-apelacje będą fakultatywne - prawnicy będą mogli, ale nie muszą z nich korzystać. Obowiązek elektronicznego składania apelacji i zażaleń przez zawodowych pełnomocników wejdzie w życie rok później, 1 marca 2027 r. Jeśli przepis szczególny stanowi, że pismo wnosi się przez portal, a pełnomocnik złoży je w inny sposób - nie wywoła ono skutków prawnych.

Strony działające osobiście (bez pełnomocnika) od 1 czerwca 2026 r. będą mogły wystąpić z wnioskiem o doręczanie im pism sądowych przez portal informacyjny. W przeciwieństwie do zawodowych pełnomocników, będą mogły w każdej chwili zrezygnować z tej formy komunikacji. W przypadku awarii portalu leżącej po stronie sądu w dniu upływu terminu, pismo będzie można wnieść w najbliższy dzień roboczy po przywróceniu dostępności systemu - pod warunkiem uprawdopodobnienia przeszkody.

Czy polski e-sąd jest gotowy na rewolucję

Elektroniczne postępowanie upominawcze (e-sąd) funkcjonuje w Polsce od 2010 r. w Sądzie Rejonowym w Lublinie. Jak podaje Rzeczpospolita, średni czas rozpatrzenia sprawy w e-sądzie to dwa tygodnie - znacznie szybciej niż w tradycyjnym postępowaniu. System sprawdził się w najprostszych sprawach cywilnych, ale e-apelacje to zupełnie inna skala wyzwania.

Czytaj także: e-Sąd popularniejszy i mocniejszy niż zakładano

Portal informacyjny sądów powszechnych jest wdrażany etapami, niezależnie od systemu e-Doręczeń. Termin systemowego wdrożenia e-Doręczeń w sądach, prokuraturach i organach ścigania upływa dopiero 1 października 2029 r. Oznacza to, że przez ponad trzy lata będą funkcjonować równolegle dwa systemy - portal informacyjny i tradycyjna korespondencja.

W opiniowaniu jest obecnie pięć projektów rozporządzeń wykonawczych do nowelizacji, w tym rozporządzenie w sprawie portalu informacyjnego i trybu wnoszenia pism elektronicznych. Brak stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości ws. obaw zgłaszanych przez prezesów sądów apelacyjnych budzi niepokój - czy resort planuje dodatkowe środki na kadry, czy sądy mają sobie poradzić własnymi siłami.

Warto zapamiętać:

  • Od marca 2026 r. sprawdź, czy Twój pełnomocnik korzysta z e-apelacji - może to przyspieszyć postępowanie
  • Rok przejściowy (marzec 2026 - marzec 2027) to czas na oswojenie się z systemem przed obowiązkiem
  • Awaria portalu w dniu terminu nie pozbawia Cię prawa do wniesienia pisma - masz czas do najbliższego dnia roboczego

Cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce wchodzi w decydujący etap. E-apelacje mają szansę przyspieszyć postępowania odwoławcze i obniżyć koszty dla stron - pod warunkiem, że sądy otrzymają odpowiednie wsparcie kadrowe i techniczne. Bez tego ryzyko paraliżu sekretariatów jest realne. Ministerstwo Sprawiedliwości ma jeszcze dwa miesiące, by odpowiedzieć na obawy prezesów sądów i zapewnić płynne wdrożenie systemu.

Źródło: Prawo.pl, Money.pl, Rzeczpospolita

 


 

Foto: Shutterstock, treść: materiał partnera



Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.

Ostatnie artykuły:



fot. Freepik






fot. Freepik