W ten sposób Microsoft stanie się konkurentem dla firm takich jak Symantec i McAfee (co ciekawe są to partnerzy Microsoftu).
Korzystanie z serwisu bezpieczeństwa Windows OneCare Live będzie kosztowało użytkownika 49,95 USD rocznie. Licencja pozwoli na korzystanie z serwisu na maksymalnie trzech komputerach. Zabezpieczenia będą automatycznie aktualizowane. W tej chwili Windows OneCare Live udostępniony jest do testów za darmo i korzysta z niego ponad 200 tysięcy osób.
Warto zauważyć, ze serwis Microsoftu, chociaż postrzegany jako konkurencyjny dla innych zabezpieczeń, ma jednak własne charakterystyczne cechy. Po pierwsze, ma się na niego składać firewall, program antywirusowy, antyspyware, narzędzia do optymalizacji wydajności systemu i naprawiania lub odzyskiwania plików. Zakres oferowanych usług jest więc bardzo szeroki.
Po drugie, Windows OneCare jest serwisem z serii Live, a to znaczy, że będzie dostępny wyłącznie przez Internet (nie da się go kupić w pudełku). W ten sposób firma z Redmond realizuje swoją ideę przenoszenia oprogramowania do sieci.
Co na to analitycy? Przyznają oni, że to dobrze gdy producent systemu dostarcza zabezpieczenia. Trzeba jednak przyznać, że nie należą one do najtańszych. Na temat wejścia Microsoftu na rynek zabezpieczeń mówiono już wcześniej, ale spodziewano się, że Microsoft podbije ten rynek właśnie niskimi cenami.
Prawdopodobnie zabezpieczenia z Redmond trafią do tych użytkowników, którzy nie sięgnęli jeszcze po żadne zabezpieczenia. Analitycy wątpią, aby użytkownicy korzystający z renomowanych produktów porzucili je.
Jeśli Microsoft rzeczywiście zawojuje jakąś część rynku, można się spodziewać, że producenci zabezpieczeń zejdą z ceny lub zaczną - na wzór Windows OneCare Live - wiązać swoje oprogramowanie w pakiety.
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.