Aereo: Zdalna antena TV wytrzyma spór sądowy?

22-04-2014, 15:10

Aereo to startup, który umożliwia bardzo tanie oglądanie telewizji dzięki zdalnej antenie. Oczywiście nadawcom telewizyjnym to się nie podoba i Sąd Najwyższy zdecyduje, czy ta usługa przetrwa.

Aereo to niezwykły startup oferujący usługę telewizyjną. Jest dostępny tylko w wybranych miastach USA i nie wiadomo, czy niekorzystny wyrok sądowy nie zakończy niebawem jego działalności. Niemniej idea tej usługi godna jest opisania, podobnie jak związane z nią problemy prawno-biznesowe. 

Aereo - zdalna antena TV

Aereo umożliwia oglądanie telewizji i nagrywanie programów za 8 dolarów miesięcznie. Atrakcyjna cena wynika z tego, że Aereo korzysta z treści telewizyjnych dostępnych za darmo, z telewizji naziemnej. To jest w tej usłudze najciekawsze i jednocześnie jest problemem.

Aereo przydziela każdemu swojemu użytkownikowi antenę telewizyjną. Firma dysponuje specjalnymi, bardzo małymi antenami, a więc może używać wielu takich urządzeń bez marnowania dużej ilości miejsca. Sygnał z przypisanej użytkownikowi anteny jest przesyłany do niego przez internet, co pozwala na oglądanie telewizji na komputerze, tablecie, telefonie lub odtwarzaczu multimedialnym (np. Apple TV).

Ponadto usługa obejmuje "zdalny DVR". Użytkownicy mogą więc zapisywać wybrane treści i oglądać je w dogodnym momencie.

Aereo
Źródło obrazka: Aereo

Finał w Sądzie Najwyższym

Z pewnością już rozumiecie dlaczego ta usługa stała się celem pozwu American Broadcasting Company (ABC). Jak donosi CNN, spór będzie miał finał przed Sądem Najwyższym. 

Sieć telewizyjna uważa, że Aereo dokonuje retransmisji jej treści bez ponoszenia żadnych opłat. Tymczasem Aereo stoi na stanowisku, że dostarcza usługę podłączania anteny do urządzeń użytkownika, przy czym internet jest tylko medium użytym do tego celu. Aereo podkreśla, że udostępnia użytkownikowi jedynie te kanały, które mogą złapać anteny w miejscu jego zamieszkania.

Sąd Najwyższy rozstrzygnie, czy to co robi Aereo jest "zdalną anteną" czy też "retransmisją". Po stronie nadawców telewizyjnych jest jeden mocny argument. Skoro operatorzy telewizji kablowych muszą płacić za przekazywanie sygnału określonych stacji, Aereo nie powinien być traktowany wyjątkowo. Ponadto w grę wchodzą prawa autorskie, bo Aereo zapisuje treści użytkowników na swoich serwerach.

Rewolucje pod płaszczykiem tradycji

Warto zauważyć, że Aereo to nie pierwszy przykład e-usługi, która chce ominąć tradycyjne bariery poprzez coś, co moglibyśmy nazwać "udawaniem" usługi tradycyjnej. Już w roku 2011 pisaliśmy o firmie Zediva, która miała umożliwić wypożyczenie fizycznej płyty DVD do obejrzenia przez internet. Taka usługa miała dawać dostęp cyfrowy do tych filmów, które nie pojawiły się w usługach cyfrowych, a były już na DVD.

Sonda
Czy zgodzisz się, że Aereo nie powinien płacić za retransmisję materiałów TV?
  • tak
  • nie
  • nie mam zdania
wyniki  komentarze

Usługa Zediva nie przetrwała. Nie dała rady wygrać w sądzie z MPAA. To jeden z przykładów na to, że technologia "udająca tradycyjną" nie zawsze przekona wymiar sprawiedliwości. Podobnie może być z Aereo, choć oczywiście nie możemy przewidzieć decyzji sądu.

Niezależnie od wyroku warto zauważyć, że Aereo stworzył interesujące rozwiązania. Czy te małe anteny nie mogłyby się przydać komuś innemu? Może nadawcy telewizyjni powinni się zainteresować tą technologią? Prawo prawem, ale technologia stojąca za Aereo z wielu powodów jest interesującym pomysłem.

Czytaj: Materiały publicznego radia i TV w jednym miejscu. Powstanie Biblioteka Cyfrowa Mediów Publicznych


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy