Ujawnienie informacji o użytkownikach Facebooka nie jest ani pierwszym, ani ostatnim przypadkiem, w którym dane internautów bez ich wiedzy i zgody dostają się w niepowołane ręce. David Harley, dyrektor działu wywiadu zagrożeń firmy ESET, opracował krótką listę zasad bezpiecznego korzystania z serwisów społecznościowych, którą zamieszczamy poniżej.
- Dopasuj ustawienia prywatności swojego konta tak, aby dostęp do informacji o Tobie oraz do Twoich zdjęć miały wyłącznie zaufane osoby. Jeśli przestaniesz darzyć zaufaniem któregoś ze swoich znajomych, usuń go ze swojego profilu – odetniesz mu w ten sposób dostęp do informacji o sobie.
- Unikaj klikania w podejrzane linki przesyłane w wiadomościach e-mail – niezależnie czy nadawcą jest osoba dobrze Ci znana, czy też nie.
- Dodawaj do listy swoich znajomych wyłącznie osoby, które rzeczywiście znasz i którym ufasz. Nie warto powiększać listy wirtualnych przyjaciół wyłącznie w celu markowania swojej niezwykłej popularności. Pamiętaj, że przyjmując nową osobę do grupy swoich znajomych, udostępniasz jej swoje prywatne zdjęcia oraz informacje o sobie.
- Pliki pozostają w sieci na wiele lat. Pamiętaj, że nawet jeśli usuniesz z serwisu społecznościowego swoje zdjęcie, nie masz gwarancji, że rzeczywiście zniknie ono z sieci. Jeden z Twoich przyjaciół mógł pobrać plik i umieścić go np. na swoim blogu, dlatego zawsze zastanów się dwa razy, zanim umieścisz w serwisie społecznościowym swoje zdjęcie. Pomyśl kolejne dwa razy, zanim umieścisz w sieci swoją fotografię w stroju kąpielowym.
- Nie ufaj udostępnianym w serwisie aplikacjom – nigdy nie masz pewności czy twórcą programu jest osoba uczciwa, czy też cyberprzestępca czyhający na Twoje dane.
- Pomyśl, zanim klikniesz „lubię”, wybrana treść może bowiem infekować robakiem podejmującym atak typu clickjacking. Pułapki wykorzystujące tego typu zagrożenia zwykle mamią internautów obietnicą dostępu do ciekawych i kontrowersyjnych treści. Kliknięcie „lubię” może spowodować przeniesienie Cię do innego serwisu internetowego (który może zawierać złośliwe programy), dodanie informacji na Twojej tablicy o polecaniu danej strony WWW, a nawet rozesłanie spamu do wszystkich znajomych z listy.
Warto zastosować się do powyższych zasad, ponieważ ataki na użytkowników serwisów społecznościowych będą się powtarzać. Cyberprzestępcy polubili mechanizmy, którymi posługują się tego typu serwisy. Dzięki nim w bardzo krótkim czasie mogą oni dotrzeć do ogromnej liczby użytkowników i np. przekonać ich do kliknięcia w polecany link, skrywający rzekomo ciekawy lub śmieszny materiał. W rzeczywistości komputer użytkownika może w ten sposób zostać zainfekowany koniem trojańskim, który umożliwi jego przyłączenie do sieci zombie wykonującej rozkazy cyberprzestępców.