Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Dzieci w sieci: Przeniesienie komputera to też środek bezpieczeństwa

03-10-2011, 14:53

Ostatnimi czasy eksperci amerykańscy zaproponowali kilka sposobów, jak "zablokować" internet przed dziećmi. Badania wykazały, że obecnie dzieci w zbyt łatwy sposób mogą uzyskać dostęp do części internetu, które są niebezpieczne lub po prostu nieodpowiednie dla nich. Pomysły te opierają się, na przykład, na użyciu numerów kart kredytowych do logowania czy też międzynarodowego numeru "pass Internet" zamiast wpisywania jedynie daty urodzenia. Są też prostsze rozwiązania.

- Nikt nie bierze odpowiedzialności za skuteczną weryfikację wieku dzieci - komentuje Łukasz Nowatkowski, ekspert ds. bezpieczeństwa IT firmy G Data Software. Niektórzy twierdzą, iż jest to wina słabych regulacji prawnych. Inni zaś, że to odpowiedzialność rodziców i właścicieli mediów społecznościowych. Brak możliwości jednoznacznego zdefiniowania osób i instytucji, które powinny się zajmować tą sprawą, wymaga szerokiego podejścia do tematu.

W ostatnich badaniach wskazano też na potrzebę zwiększenia kar nakładanych na rodziców, którzy nie interesują się tym, co dzieci robią w internecie. Niedawne badanie Consumer Reports pokazało, że 7,5 milionów dzieci tylko za pomocą Facebooka narusza ograniczenia wiekowe dostępu do niewłaściwych dla nich treści - w większości przypadków rodzice pomagali dziecku utworzyć konto.

Czytaj: Ochrona prywatności przeszkadza w zwalczaniu botnetów?

Kolejne badanie przeprowadzone na grupie 1000 dorosłych pokazało, że rodzice dają swoim dzieciom dostęp do portali społecznościowych pomimo częstokroć panujących tam ograniczeń wiekowych dla osób poniżej 13 roku życia. Prawdopodobnie dzieje się tak, ponieważ wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa.

Dorian Lewis, międzynarodowy specjalista ds. marketingu, mówi, że zauważył, jak jego syn będący w wieku szkolnym zaczął zachowywać się dziwnie. Po spędzeniu czasu na MySpace.com, stał się wzburzony i jednocześnie przygnębiony. Po zbadaniu sprawy okazało się, iż jego społecznościowi "przyjaciele" wyśmiewali się z niego i nakłaniali do popełnienia samobójstwa. Jego samoocena spadła i miał obsesję na punkcie tego, co inni mówili o nim. Chłopiec targnął się na swoje życie, ale na szczęście matka znalazła go w porę i odwiozła do szpitala.

Czy słysząc o takich sytuacjach możemy powiedzieć, że istnieją wystarczające zabezpieczenia w sieci?

Częściowym rozwiązaniem są zabezpieczenia technologiczne i rodzice mają możliwość samodzielnie zastosować całą grupę narzędzi do zabezpieczeń. SpectorSoft eBlaster monitoruje wszystkie aktywności w sieci i wysyła raporty e-mail. Kolejnym narzędziem jest Trend Micro Online Guardian, który może również monitorować rozmowy na Facebooku. Niestety wiele dostępnych narzędzi jest skomplikowanych i trudnych w utrzymywaniu i monitorowaniu, co zniechęca zapracowanych rodziców.

Mówi się, że jednym prostym krokiem dla skutecznej profilaktyki jest przeniesienie komputera poza sypialnię dziecka (sypialnia czy pokój dziecka są miejscem, gdzie jest mu najłatwiej przeglądać niebezpieczne treści). Istnieją również usługi weryfikacji wieku, takie jak np. Privo. Rodzic może najpierw potwierdzić swoją kontrolę podczas weryfikacji za pomocą kart kredytowych, a następnie ręczyć za wiek dziecka.

Internetowa Korporacja ds. Nadawania Nazw i Numerów (ICANN), która przypisuje adres WWW, nie udziela jednak wystarczających informacji na temat możliwości tego programu. Eksperci ds. bezpieczeństwa zgadzają się, że najważniejsze jest to, aby zwiększać liczbę rozsądnych rodziców przez poprawienie edukacji w tym temacie, co pozwoli na skuteczniejsze radzenie sobie z zagrożeniami

- Nie jestem zwolennikiem samodzielnego zarządzania internetem, jednak w tym samym czasie przepisy są często po prostu trudne do wyegzekwowania. Każdy "open WEB" często tworzy zbyt wiele warstw anonimowości, które umożliwiają przestępcom bezkarną działalność. Oprogramowanie nie może chronić ludzi przed samymi sobą – podsumowuje ekspert G Data Software, tłumacząc, że nie ma doskonałego narzędzia ochrony w czasach, gdy wciąż istnieją ludzie klikający na Viagra spam w wiadomościach e-mail.

Czytaj: Serwisy społecznościowe mogą lepiej chronić małoletnich


Aktualności | Porady | Gościnnie | Katalog
Bukmacherzy | Sprawdź auto | Praca
biurowirtualnewarszawa.pl wirtualne biura w Śródmieściu Warszawy


Artykuł może w treści zawierać linki partnerów biznesowych
i afiliacyjne, dzięki którym serwis dostarcza darmowe treści.

              *