Powieść elektroniczna to nie książka - twierdzi Ministerstwo Finansów

Dziennik.pl, 25-08-2010, 17:00

Niższa stawka VAT na książki nie będzie obejmować e-booków sprzedawanych w sieci w postaci pliku elektronicznego. Bo powieść elektroniczna to nie książka - utrzymuje Ministerstwo Finansów. To absurd - złoszczą się wydawcy.

Spór o VAT na książki rozgorzał na nowo. Branża wydawnicza śle protesty do resortu, ale powoli przygotowuje się na podwyżkę podatków. Od nowego roku z rynku książek zniknie takie pojęcie jak zerowa stawka VAT na książki i czasopisma specjalistyczne. Mimo apeli ze strony wydawców i instytucji kulturalnych oraz solennych obietnic resortów kultury i finansów nie udało się w Unii wywalczyć utrzymania korzystnego dla Polski zapisu. Od przyszłego roku książki zostaną najprawdopodobniej objęte 5-proc. stawką VAT.

Resort zapowiada, że ulgowa taryfa ma objąć nie tylko tradycyjne wydawnictwa, ale też coraz bardziej popularne w Polsce e-booki, czyli książki elektroniczne. Sęk w tym, że skorzystają z niej tylko tytuły wydane na płytach bądź na innych nośnikach. E-booki kupowane przez internet w postaci zwykłego pliku na taką ulgę już nie będą mogły liczyć. Ich sprzedaż w sieci traktowana jest bowiem jako usługa elektroniczna, a ta jest objęta 22-proc. stawką VAT.

Branża potraktowała takie rozgraniczanie jako prawny absurd.

Szczegóły w Dziennik.pl w artykule Powieść elektroniczna to nie książka?

Barbara Sowa

dziennik.pl

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Warto przeczytać:

Komentuj na Facebooku

Komentarze

comments powered by Disqus
Komentarze archiwalne    Zobacz wszystkie (18)
To warto przeczytać



fot. Goiabarea






fot. andreas





Najnowsze Programy

  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Serwisy specjalne:
Wydarzenia: