Gazeta e-DGP
  
Google
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
SG
Sobota, 31 lipca 2010

Czy powinniśmy bać się podsłuchu?

Dziennik.pl, 10-03-2010, 12:44, Komentarzy: 7

Rząd chce, by niszczyć podsłuchane rozmowy, których treść nie ma związku z popełnionym przestępstwem. Ale zostawia sobie furtkę. Nie będą niszczone materiały, które są "istotne dla bezpieczeństwa państwa". Wystarczy, że szef ABW rozpocznie odpowiednią procedurę.

Rada Ministrów przyjmowała we wtorek projekt zmian w przepisach o kontroli operacyjnej pod hasłem ochrony prywatności osób rozpracowywanych przez służby specjalne. Rząd proponuje, by osoby, które przypadkowo zostały podsłuchane w trakcie kontaktu z rozpracowywanym przestępcą, mogły wnioskować do sądu o zniszczenie zapisów tych rozmów. Niszczone mają też być rozmowy niedotyczące przestępstwa, które nie są dowodem, a dotyczą spraw prywatnych i intymnych.

>> Czytaj także: Jak nas podsłuchuje fiskus

Ale z ustaleń DGP wynika, że polskie służby specjalne przeforsowały taką zmianę przepisów, które praktycznie powodują, że ochrona prywatności podsłuchiwanych zostanie pustym hasłem. Jak to możliwe?

Otóż rząd zostawił służbom furtkę w propozycji zmiany przepisów ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przyjęty we wtorek projekt ustawy mówi o możliwości "zachowania materiałów z kontroli operacyjnej, które nie są informacjami potwierdzającymi zaistnienie przestępstwa, lecz są istotne dla bezpieczeństwa państwa".

Więcej szczegółów w serwisie Dziennik.pl

dziennik.pl

Warto przeczytać:

Źródło: Dziennik.pl
Tagi:  tag prywatnośćtag podsłuchtag ABW
Komentarze    Zobacz wszystkie (7)  RSS  Śledź przez RSS
Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
Polecamy










Zamów darmowy Newsletter

  • wieczorem, podsumowanie dnia
  • na e-mail, HTML lub TXT
  • rejestracja w DI automatycznie
Newsletter DI
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  

Najnowsze Programy