Sąd w Dösseldorfie nakazał firmie Sharehoster wprowadzenie takich zmian w serwisie, które uniemożliwią za jego pomocą nielegalną wymianę plików. Jeśli wyrok się uprawomocni, w praktyce oznaczać to będzie koniec działalności Rapidshare - przynajmniej w jego dotychczasowej formie.
Niemiecki operator umożliwia w ramach swej witryny nieodpłatne, anonimowe przetrzymywanie dowolnych plików o rozmiarze maks. 100 MB (bądź 300 w przypadku internautów z Niemiec).
Nie jest tajemnicą, że usługi tego typu serwisów służą w głównej mierze do udostępniania materiałów objętych prawami autorskimi - nie tylko pomiędzy prywatnymi użytkownikami, ale również w ramach specjalnie przygotowanych w tym celu stron internetowych.
Do takiego wniosku doszedł też sąd, który sprawę rozpatrywał na wniosek niemieckiej organizacji GEMA, reprezentującej przemysł fonograficzny. Sharehoster musi wprowadzić mechanizmy, które uniemożliwią wysyłanie na serwer nieautoryzowanych kopii utworów muzycznych.
Od wyroku sądu Rapidshare może się jeszcze odwołać, co też z pewnością uczyni. Nie wiadomo bowiem, jak w praktyce miałoby wyglądać zastosowanie się do postanowienia sądu, bez zmiany dotychczasowych zasad działania serwisu.
Konieczność sprawdzania przez Rapidshare każdego wysyłanego pliku pod względem jego legalności przekreśla w istocie ideę niekontrolowanego udostępniania przestrzeni w Sieci.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Każdego dnia z Facebooka korzysta ponad 400 milionów osób, a zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo sprawdza 26 miliardów wpisów oraz 2 biliony kliknięć w linki. Taka ilość użytkowników i przekazywanych informacji powoduje, że na Facebooku aktywnie działają również przestępcy, których celem jest czerpanie zysków z aktywności użytkowników oraz kradzież ich tożsamości. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej