Priced.at to nowa na polskim rynku porównywarka cen. Serwis przeszukuje bazę około 3 mln produktów z 2 tys. polskich sklepów internetowych, od których - w przeciwieństwie do konkurencji - Priced.at nie pobiera opłat ani za przechowywanie, ani za wyświetlanie informacji o ich ofercie.
Twórcy serwisu stworzyli robota internetowego, który odwiedza wskazane w bazie sklepy i indeksuje ich zawartość - informacje o nazwach i cenach wszystkich produktów. Serwis nie wymaga zatem od sklepów internetowych przygotowywania żadnych specjalnych plików z ofertą produktów. Priced.at sam wyszukuje sklepy i ich ofertę dostępną w internecie, jednakże by uniknąć oczekiwania na znalezienie sklepu można zgłosić go do bazy porównywarki.
W odróżnieniu od konkurencyjnych serwisów Priced.at nie pobiera ponadto opłat od sklepów ani za indeksowanie, ani za kierowanie do nich ruchu.
Serwis nie ogranicza swojej bazy do kilku popularnych kategorii produktów. Pozwoliło to teoretycznie nieograniczenie poszerzyć asortyment do przeszukiwania. Obecnie trwają prace nad poszerzeniem przeszukiwanych danych o specyficzne cechy produktów, co można już zaobserwować przy niektórych z nich.
Interfejs Priced.at jest bardzo prosty, nie ma w nim prawie wcale ciężkich elementów graficznych, ani innych zbędnych "wodotrysków". Na stronie głównej znajdziemy pole wyszukiwarki oraz listę tagów z wybranymi produktami. W wynikach wyszukiwania otrzymujemy nazwę produktu, cenę, producenta, kategorię przyporządkowania w sklepie, adres sklepu oraz datę i godzinę zindeksowania produktu w porównywarce. Opcjonalnie możliwe jest posortowanie według cen.
W obecnej chwili najbardziej odczuwalny jest chyba brak możliwości dodania opinii internautów na temat jakości obsługi w sklepach, których produkty znajdują się w wynikach wyszukiwania Priced.at.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej