Telefon nie był przyczyną śmierci

Marcin Maj, 30-11-2007, 09:43

Wybuchający telefon komórkowy nie był przyczyną śmierci koreańskiego robotnika, którego znaleziono w miejscu pracy z płonącym aparatem na piersi - poinformowali przedstawiciele koreańskiej policji, którzy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

Gdy w mediach pojawiły się informacje o tragicznym wypadku z telefonem komórkowym nikt nie miał wątpliwości, że doszło do wybuchu baterii. Po dokładniejszych oględzinach ciała okazało się jednak, że obrażenia były zbyt poważne, aby mógł je spowodować telefon. Ofiara miała m. in. złamany kręgosłup.

Jak poinformowała wczoraj agencja Reuters, w rzeczywistości w kamieniołomie wydarzyło się coś innego niż tylko wybuch telefonu. Jeden z pracowników w czasie cofania maszyny nieumyślnie najechał na 33-letniego mężczyznę, który nieszczęśliwie znalazł się między pojazdem a skałą.

Sprawca wypadku zawiadomił policję ale zeznał jedynie, że znalazł ofiarę z płonącym telefonem na klatce piersiowej. W czwartek wieczorem winowajca przyznał się do tego, że chciał wykorzystać płonący telefon aby prawda na temat wypadku nie wyszła na jaw.

Policja ustala jeszcze, czy telefon mógł eksplodować w wyniku silnego nacisku, czy też może współpracownik ofiary podpalił go, aby ukryć swój udział w wypadku.
Źródło: Reuters, CNET

Warto przeczytać:

Tematy pokrewne:  

tag telefonytag eksplozjetag baterie

Komentuj na Facebooku

Komentarze

comments powered by Disqus
Komentarze archiwalne    Zobacz wszystkie (9)
To warto przeczytać



fot. Goiabarea






fot. andreas





Najnowsze Programy

  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Serwisy specjalne:
Wydarzenia: