Śląscy policjanci zatrzymali oszusta, który w całym kraju wyłudził setki tysięcy złotych oferując po mocno zaniżonych cenach nieistniejące auta, sprowadzane jakoby z Niemiec. Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach szacują, że oszukanych mogło zostać kilkaset osób.
Pierwsze informacje o oszuście policjanci z KWP otrzymali w czerwcu br.. Od tego czasu funkcjonariusze zajmowali się namierzaniem mężczyzny. Było to bardzo utrudnione, gdyż kontakt z nim możliwy był wyłącznie poprzez telefon komórkowy, którego numer dosyć często zmieniał.
Oszustwa dokonywane były zazwyczaj w oparciu o ten sam scenariusz. W różnych serwisach internetowych mężczyzna umieszczał ogłoszenia dotyczące sprzedaży samochodów , podszywając się pod przedstawiciela niemieckiego komisu. "Oferowane" przez niego auta najczęściej były lekko uszkodzone, a ceny zawsze atrakcyjne - z reguły niższe o ok. 30% od podobnych ofert.
Zainteresowane kupnem samochodu osoby wpłacały na podane wcześniej konto zaliczkę, a wtedy kontakt z oszustem się kończył. Oczywiście mężczyzna nie dysponował pojazdami, które rzekomo miał sprzedawać i nie zamierzał ich sprowadzać dla zaliczkujących je klientów.
Mężczyzna był bezkarny do ubiegłego tygodnia, gdy policjanci wpadli na jego trop. Zatrzymano go w Gliwicach, gdy wyjeżdżał luksusowym jeepem grand cherokee z parkingu pod blokiem, gdzie wynajmował mieszkanie.
Po krótkim dochodzeniu okazało się, że 37-letni zabrzanin poszukiwany był za liczne oszustwa aż przez 14 prokuratur w całym kraju. Na swoim procederze zarabiał krocie. Zdarzały się miesiące, że na jego konta, zakładane często na fałszywe dane, wpływało ok. 100 tys. zł.
Wszyscy, którzy zostali oszukani w podobny sposób, proszeni są o kontakt z funkcjonariuszami z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu - tel. (032) 277-92-00 lub z najbliższą jednostką policji - tel. 997 lub 112.
Policja apeluje również do wszystkich, którzy są zainteresowani poszukiwaniem okazji, aby dokładnie sprawdzali wiarygodność oferenta i starali się zweryfikować podane przez sprzedających informacje, a szczególną ostrożność zachowali, gdy żądana jest wpłata zaliczki przed transakcją.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej