Strony internetowe partii politycznych nie są dostosowane do potrzeb osób niewidomych i niedowidzących. Ich administratorzy najczęściej nie dbają o należyty opis linków i grafik, a zdarza się nawet, że strona serwuje osobom niepełnosprawnym... spam.
Badania stron internetowych partii politycznych pod względem dostępności przeprowadziła agencja interaktywna Janmedia.
Testy miały charakter jakościowy - brało w nich udział trzech użytkowników, dwóch niewidomych i jeden niedowidzący. Osoby te używały czytników ekranowych Jaws5 i WindowsEyes 6, które są najpopularniejszymi programami tego typu.
Okazało się, że żadna z badanych stron nie jest w pełni dostosowana do wymogów dostępności określonych przez konsorcjum W3C.
Do najczęściej popełnianych błędów należał brak alternatywnego opisu zdjęć i elementów graficznych (np. animacji Flash). Jest to szczególnie doskwierające w przypadku elementów nawigacyjnych. Jeśli dodatkowo nazwa pliku graficznego niewiele mówi o jego zawartości, osoba niewidoma musi sprawdzać co kryje się za każdym z takich elementów.
Inny częsty błąd to wspólny tytuł okna na wszystkich podstronach serwisu. Nie pozwala to na szybką identyfikację odwiedzanej strony i w połączeniu ze źle opisanymi linkami znacznie utrudnia nawigację.
Jeszcze inne błędy to źle oznaczone tzw. "morlinki" (kilka odnośników prowadzących w różne miejsca z jednakowym opisem: dalej/więcej itd.), brak jasnego wyróżnienia elementów aktywnych oraz brak odpowiedniego kontrastu między kolorem czcionki, a tłem na jakim ona występuje. Ten ostatni błąd sprawi problem nie tylko osobom z upośledzeniem wzroku, ale także użytkownikom korzystającym z monitora o złej kalibracji kolorów.
Największym zaskoczeniem była strona Samoobrony. Znalazły się na niej ukryte reklamy tekstowe firmy produkującej okna i drzwi. Reklamy te są niewidoczne gołym okiem, ale osoby korzystające z czytników ekranowych natknęły się na nie. Umieszczanie takich reklam na stronie jest nie tylko utrudnieniem dla niepełnosprawnych, ale także niedopuszczalnym przez wyszukiwarki działaniem mającym na celu polepszenie pozycji reklamowanej witryny w wyszukiwarkach.
Pełny raport z badań jest dostępny na stronie Janmedia. Film prezentujący badania można natomiast obejrzeć w Google Video
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej