W trzy tygodnie po zakończeniu kolejnej edycji międzynarodowej akcji Sprzątanie Świata, Google zaproponowało swoje własne, niemal identyczne przedsięwzięcie o nazwie Międzynarodowy Weekend Sprzątania.
Sprzątanie Świata, inicjatywa zapoczątkowana w 1989 roku w Australii, a od 1993 roku odbywająca się pod auspicjami Programu Narodów Zjednoczonych do spraw Ochrony Środowiska (UNEP), znana jest na całym świecie. W ciągu niemal dwudziestu lat wzięło w niej udział ponad 35 mln ludzi z kilkudziesięciu krajów świata.
W tym roku Google startuje z analogiczną akcją, zatytułowaną Międzynarodowy Weekend Sprzątania (International Cleanup Weekend). Początkowo miało być to lokalne przedsięwzięcie zorganizowane przez użytkowników Google, które jednak z czasem rozrosło się do dużego projektu koordynowanego przez organizacje ekologiczne z piętnastu krajów i wspierane przez UNEP.
Pomysł na akcję jest całkiem prosty. Kilku- lub kilkunastoosobowe grupy wyznaczają sobie teren, który mają zamiar posprzątać w weekend 13 i 14 października. Następnie korzystając z Google Maps i strony stworzonej specjalnie na potrzeby projektu, zaznaczają na mapie wyznaczone sobie obszary. Dzięki temu powstaje globalna mapa sprzątanych miejsc. Do chwili obecnej zaznaczonych ich jest już ponad sto.
Inicjatywa Google jest, podobnie jak australijska akcja, wspierana przez UNEP. Podoba się ona Achimowi Steinerowi, dyrektorowi wykonawczemu UNEP. Mamy nadzieję, że wysiłki społeczności skupionej wokół Google nie zakończą się na tym weekendzie, że będą ewoluować i tworzyć globalne forum wymiany idei, poruszające tak ważne tematy, jak zmiany klimatu - powiedział Steiner.
Międzynarodowy Weekend Sprzątania nie jest pierwszym wspólnym projektem Google i UNEP. Współpraca tych instytucji zaowocowała powstałym w ubiegłym roku Atlasem Zmieniającego się Środowiska. Na mapy dostarczone przez Google naniesione zostały informacje i zdjęcia satelitarne stu miejsc zagrożonych nieodwracalnymi zmianami w środowisku naturalnym.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej