W ostatnich miesiącach pojawiły się fałszywe produkty Microsoftu, do złudzenia przypominające oryginalne wersje. Producent radzi co zrobić, aby nieświadomie nie kupić tego typu oprogramowania.
Jak informuje Microsoft, wśród fałszywych produktów są m.in. systemy operacyjne Windows XP w wersji OEM (przeznaczone do sprzedaży z nowymi komputerami PC), w tym pakiety dedykowane dla konkretnych marek komputerów. Ponadto pojawiły się podróbki Microsoft Office oraz systemów operacyjnych Windows 98 SE.
Podróbki są trudne do odróżnienia od oryginalnego oprogramowania Microsoft, a na największe ryzyko ich zakupu narażone są osoby kupujące oprogramowanie za pośrednictwem aukcji internetowych.
Co ważne, usługa identyfikacji produktu nie obejmuje systemów operacyjnych dedykowanych dla określonych producentów komputerów, np. Dell , Fujitsu Siemens, Optimus.
Warto pamiętać, że oryginalne pakiety z systemami dedykowanymi dla określonych marek komputerów zazwyczaj zawierają trzy elementy: CD-ROM, Certyfikat Autentyczności (COA) oraz Instrukcję Użytkownika. Informacja o przypisaniu oprogramowania do poszczególnych marek sprzętu komputerowego powinna znajdować się na każdym z nich.
Dodatkowo, dedykowane systemy nie mogą być uruchamiane na innych komputerach i po zainstalowaniu na nich nie działają. Certyfikat Autentyczności powinien być przyklejony do Instrukcji Użytkownika. Jeżeli znajduje się on na kawałku folii lub papieru, może to świadczyć o jego powtórnym użyciu. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronach Microsoftu.
Należy pamiętać również, że klucz produktu widniejący na Certyfikacie może być użyty do instalacji systemu operacyjnego wyłącznie na jednym komputerze. Powtórne użycie tego samego klucza spowoduje zablokowanie możliwości korzystania z programu "Dodatki do Oryginalnego Systemu Windows" (Windows Genuine Advantage).
Według Microsoftu najlepszą receptą na uniknięcie problemów jest zakup oprogramowania u rekomendowanych partnerów Microsoftu, których adresy dostępne są na stronach Microsoftu (dla użytkowników biznesowych) oraz na stronie LegalnyWindows.pl (dla użytkowników domowych).
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej