W ubiegłą sobotę część użytkowników systemu Windows dowiedziało się, że ich legalnie nabyty system jest kopią piracką. Był to efekt awarii serwerów odpowiedzialnych za internetową weryfikacje legalności.
Awaria antypirackiego systemu Windows Genuine Advantage (WGA) miała miejsce w ubiegłą sobotę. Osoby posiadające legalne systemy Windows XP i Vista zaczęły zgłaszać, że WGA identyfikowało ich systemy jako nielegalne kopie.
Taki fałszywy alarm mógł być szczególnie uciążliwy dla użytkowników Windows Vista. System ten, jeśli zostanie oznaczony przez WGA jako nielegalna kopia, blokuje dostęp do funkcji, takich jak Aero Glass, ReadyBoost i Windows Defender.
Błędna identyfikacja systemów miała związek z awarią serwerów usługi WGA. Microsoft natychmiast zabrał się za usuwanie problemów i udało się to zrobić po kilku godzinach. Użytkownicy, których systemy zostały oznaczone jako pirackie mogą teraz udać się na stronę WGA i ponownie uruchomić weryfikację (wielu podobno już to zrobiło).
Problemy z powodu nieprawidłowego oznaczenia systemu doświadczyło ok 12 tys. użytkowników Windows - donoszą autorzy bloga poświęconego WGA.
Narzędzie WGA wzbudzało już wiele kontrowersji, które były związane nie tylko z nieprawidłowymi weryfikacjami (bo to nie pierwszy tego typu problem), ale także z obawami o prywatność użytkowników. Jednocześnie trzeba przyznać, że WGA wcale nie okazało się narzędziem skutecznym w walce z piractwem, bo da się je obejść. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że może ono co najwyżej pomóc tym użytkownikom, którzy kupili podróbkę oryginalnego systemu nie wiedząc o tym.
Ponieważ w przypadku system Windows Vista oznaczenie systemu jako nielegalnego jest dla użytkownika dość poważne w skutkach, należy życzyć jego użytkownikom, aby podobne awarie były jak najrzadsze. Z pewnością można tego życzyć również Microsoftowi, bo takie wypadki nie będą zachęcać do skorzystania z najnowszego systemu jego produkcji.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej