Firma Skype naruszyła warunki licencji GPL - uznał Sąd Rejonowy w Monachium. Jest to już drugi raz, gdy sąd niemiecki wyraźnie wskazuje na to, że warunków licencji GPL należy przestrzegać.
Licencja GPL pozwala twórcom oprogramowania na swobodne wykorzystanie kodu źródłowego, nawet komercyjnie. Należy jednak przy tym udostępnić swoje programy na tej samej licencji i podać listę zmian, jakich dokonało się w kodzie. Niestety nadal wiele firm uważa, że skoro programy udostępniane na GPL są darmowe, to warunki licencji można zignorować.
Firma Skype naruszyła GPL sprzedając na swoich stronach telefon internetowy SMCWSKP 100 produkowany przez firmę SMC. Produkt ten korzysta z jądra systemu Linux i innych programów dostępnych na licencji GPL. Skype dystrybuował to oprogramowanie wraz z telefonem, wiec był licencjobiorcą w świetle GPL, ale nie spełnił związanych z tym obowiązków. Firma nie dołączyła do urządzenia kodu źródłowego na nośniku i nie załączyła kartki z licencją.
Firma Skype po pewnym czasie zaczęła dołączać do sprzedawanego aparatu dokument informujący o tym, że oprogramowanie urządzenia jest dostępne na otwartej licencji. W informacji znajdował się też adres strony internetowej, z której można było pobrać kod źródłowy. Sąd w Monachium uznał jednak, że to za mało.
Obok procesu przeciwko Skype, trwa postępowanie sądowe przeciwko
producentowi telefonów - firmie SMC Networks.
Przeciwko postawie Skype zaprotestował Harald Welte - programista, który posiada prawa autorskie do części jądra Linuksa i który w ramach swojego projektu GPL Violations od lat walczy przeciwko łamaniu GPL.
We wrześniu ubiegłego roku zapadł wyrok przeciwko firmie D-Link, której prawnicy sądzili, że licencja GPL nie jest prawnie wiążąca i firma może sobie pozwolić na łamanie jej warunków. Wtedy sąd niemiecki po raz pierwszy wyraźnie dał do zrozumienia, że takie podejście do wolnego oprogramowania jest niezgodne z prawem.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej